Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Muzyk kojący dusze

Dodano: 02/07/2013 - Numer 550 - 02.07.2013
ALBUM \ Nie ma chyba obecnie drugiego artysty rozrywkowej sceny, którego płyty i koncerty byłby silniejszym przekazem naturalnego piękna muzyki, odwołania do biologicznego rytmu człowieka i szlachetnej prostoty. Richard Bona zawojował świat melodyjnymi tematami oraz wielką artystyczną charyzmą, gdy z doków kameruńskiej Duali wypłynął na światowe estrady. Piotr Iwicki Najnowszy, dziewiąty solowy album Bony Pindera Yayumayalolo (afrykańskie nazwisko artysty) zatytułowany „Bonafied” to pochwała możliwości ludzkiego głosu, zbiór chwytliwych tematów wybornie oprawionych rozmaitymi instrumentami, często takimi, które szybciej spotkamy w muzeum etnograficznym niż w sklepie muzycznym. Nic dziwnego, Bona to mistrz stylowej aranżacji i instrumentacji. Gdy rozpoczynał karierę zawodową jako muzyk w 
     

27%
pozostało do przeczytania: 73%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze