WOLNE ŻARTY \ CENA URLOPU

Przychodzenie do pracy nie jest takie złe. Najgorsze jest ośmiogodzinne oczekiwanie na wyjście z pracy. *** Młody pracownik do szefa: – Moja żona poradziła mi, abym poprosił o podwyżkę. – Dobrze, ale najpierw muszę się poradzić w tej sprawie mojej żony... *** Spotykają się dwaj koledzy. Pierwszy z nich zagaduje: – Wyglądasz na wypoczętego i zadowolonego z życia. Jesteś na urlopie? – Ja nie, ale mój szef tak... *** Ojciec wyjaśnia synowi, co znaczy urlop. – Urlop, synku, to kilkanaście dni w roku, kiedy przestaje się robić to, co każe szef, a zaczyna się robić to, co każe żona.
     

95%
pozostało do przeczytania: 5%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze