Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Ku przestrodze

Dodano: 06/09/2013 - Numer 606 - 06.09.2013
KRAINA BIAŁYCH \OPOWIEŚĆ PRZY DOGASAJĄCYM OGNISKU Coś Państwu dziś opowiem. Dawną historię. Dawną, nie znaczy zmyśloną. Opowieść gujańskiego lasu XIX wieku. Wielu ją potwierdziło. Podróżnicy – także i nasz Arkady Fiedler. No i sami Indianie. Wśród niektórych plemion przekazywana jest z pokolenia na pokolenie. Powtarzana półszeptem przy trzasku iskier ogniska. Dziś przyszedł czas na Państwa… To działo się daleko stąd. U podnóży „Matki Wszystkich Wód”. Gigantycznego skalnego ostańca, Roraimy. Góry dla wielu Indian uznawanej za świętą. U jej południowego przedmurza. W Gujanie Brytyjskiej. Kiedy? Mało kto umie dokładnie wskazać. Najprawdopodobniej między rokiem 1840 a 1845. Miał na imię Awakaipu. Indianin z plemienia Arekuna, oswojony z miastowym stylem życia, wiele lat spędził w stolicy
     

20%
pozostało do przeczytania: 80%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze