Marszałek jednego środowiska

Profesjonalizm nie ma znaczenia – z Konradem Łęckim, byłym dyrektorem gabinetu politycznego minister zdrowia Ewy Kopacz, rozmawia Przemysław Harczuk. Ucieszył Pana wybór Ewy Kopacz na marszałka Sejmu? W pewnym sensie tak, na jej odejściu zyska Ministerstwo Zdrowia. Z drugiej strony to smutne, że osoba, która swoją pozycję zbudowała jedynie na dobrych relacjach z premierem, zostaje tak uhonorowana. W jednym z wywiadów wspomniał Pan o nerwowych, wręcz histerycznych reakcjach Ewy Kopacz w czasie, gdy kierowała resortem zdrowia. Tymczasem marszałek powinien być dyplomatą, godzić zwaśnione strony. O działaniu ponad podziałami możemy w przypadku pani Kopacz zapomnieć. To marszałek jednego środowiska – PO. Nerwowych reakcji może być mniej, bo łatwiej być marszałkiem niż ministrem. A jak
     

77%
pozostało do przeczytania: 23%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze