Mogą podsłuchiwać nasz wywiad

Numer 644 - 21.10.2013Temat Dnia


BEZPIECZEŃSTWO Budowa nowej linii energetycznej biegnącej do siedziby Agencji Wywiadu w Warszawie nie była nadzorowana przez kontrwywiad – wynika z odpowiedzi ministra spraw wewnętrznych Bartłomieja Sienkiewicza na interpelację posła Tomasza Kaczmarka. Brak tego typu nadzoru mógł ułatwić służbom obcych państw założenie podsłuchu – twierdzą eksperci ds. służb specjalnych.
Na ulicy Miłobędzkiej w Warszawie, przy której znajduje się siedziba Agencji Wywiadu, przebudowywano linię energetyczną. Inwestycja miała na celu wymianę linii napowietrznej, wiszącej na słupach, na podziemną kablową. Kabel energetyczny o mocy 110 kV został zakopany na głębokości 3–4 m.
– Każda tego typu inwestycja realizowana w sąsiedztwie instytucji ważnych z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa powinna być nadzorowana przez powołane do tego służby. Chodzi o to, aby wykluczyć możliwość podłożenia ładunku wybuchowego czy umieszczenia urządzeń umożliwiających dostęp do danych. Szczególnie dotyczy to Agencji Wywiadu – mówi poseł Tomasz Kaczmarek z PiS u. Dlatego zwrócił się w tej sprawie o wyjaśnienia do ministra spraw wewnętrznych.
W interpelacji skierowanej w sprawie nadzoru służb nad przebudową instalacji parlamentarzysta pytał wprost, czy została ona sprawdzona pod kątem podłożenia ładunku wybuchowego mogącego uszkodzić linię. Domagał się odpowiedzi na pytanie, czy w wyniku działań służb wykluczono możliwość założenia urządzeń podsłuchowych lub zakłócających.
Okazało się, że poza monitoringiem realizowanym przy użyciu telewizji dozorowej realizacja inwestycji odbywała się pod nadzorem agencji



zawartość zablokowana

Autor: Wojciech Kamiński


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się




reklama









#DziękujeMyZaOdwagę
reklama