Nie ma tematu

ZDZISŁAW KRASNODĘBSKI W „Naszym Dzienniku” pojawiła się informacja, że niemieckie Jugendamty, czyli urzędy ds. młodzieży, w 2012 r. odebrały rodzinom 40 200 dzieci. Doniesienia prasowe na ten temat dość regularnie pojawiają się czy to w polskich, czy we francuskich mediach. Nie przypominam sobie natomiast, by w ogólnokrajowej prasie niemieckiej ten problem został kiedykolwiek jednoznacznie postawiony. A w istocie jest to problem klasowy i narodowy – dotyczy głównie ubogich emigrantów. Z tego zapewne powodu niemiecka klasa średnia po prostu go nie dostrzega, bo jej to nie dotyczy. Jest przekonana, że urzędy te zawsze działają merytorycznie i liberalnie. Tymczasem w działalności Jugendamtów widzimy – podobnie jak w wielu instytucjach niemieckich – ukryty nacjonalizm. W tej sprawie w 
87%
pozostało do przeczytania: 13%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl