Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Sorry, Winnetou…

Dodano: 16/11/2013 - Numer 665 - 16.11.2013
JAKUB PILAREK Wczoraj wybiła ostatnia godzina dla Sławomira Nowaka jako ministra w rządzie Donalda Tuska. Musi on się czuć wyjątkowo pokrzywdzony. W III RP kręcono przecież lody na skalę przemysłową, a jego dopadli za głupi zegarek. Biedak musi się zastanawiać, kto na niego podniósł rękę. „Pismaki z »Gazety Polskiej Codziennie« kąsały mnie służbowo – kombinuje zapewne Nowak. – Ale prokuratorzy… kto im kazał na mnie się rzucić? A przecież już miałem ekspertyzę z wyceną zegarka, gdzie dosłownie 1 grosz zadecydował o tym, że zagrałem wszystkim na nosie”. I nagle takie zaskoczenie… To tylko spekulacja, ale stawiam dolary przeciw orzechom, że takie myśli pojawiały się w głowie Sławomira Nowaka. Ich tor wyznaczała doktryna platformizmu wyrażona maksymą kto kogo. A ja pozwolę sobie żywić
     

71%
pozostało do przeczytania: 29%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze