Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Zwariować od nadmiaru emocji

Dodano: 11/12/2013 - Numer 686 - 11.12.2013
Rozmowa \ Ten spektakl ma wielki potencjał emocjonalny. Zagranie w „Nastasji Filipownej” dużo mnie kosztuje. Ciężko jest się podnieść z ziemi – mówi MARCIN DOROCIŃSKI w rozmowie SYLWIĄ KRASNODĘBSKĄ. W spektaklu „Nastasja Filipowna” w Teatrze Ateneum gra pan Rogożyna. Człowieka gwałtownego, porywczego, niestroniącego od alkoholu. Czy to prawda, że czarne charaktery gra się łatwiej? Nie wiem. Każdy aktor marzy o tym, żeby dostać po prostu ciekawą rolę. Żeby zostać zrozumianym, zaakceptowanym i żeby samemu rozumieć, co się gra. A ta postać jest niesamowita. Mogę zagrać ze wspaniałym kolegą Grzesiem Damięckim. Pomaga nam świetny człowiek i reżyser Andrzej Domalik. Więc to cudowna przygoda w pięknym teatrze. Znany jest Pan z tego, że bardzo precyzyjnie wczytuje się w scenariusz, zanim
     

57%
pozostało do przeczytania: 43%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze