Koniec mezaliansu

Ryszard Czarnecki „Miodowy miesiąc” tego trochę zaskakującego małżeństwa Waszyngtonu z Moskwą trwał pięć lat. Owo małżeństwo – a raczej mezalians – było wynikiem tzw. resetu ze strony Baracka Husseina Obamy i postawienia na współpracę z Kremlem ponad głową Europy. Na ołtarzu tego taktycznego związku Amerykanie złożyli Europę Środkowo-Wschodnią, w tym swojego tradycyjnego i największego sojusznika w tym regionie – Polskę. Ten okres to było pięć lat chudych dla naszego kraju, naszego regionu i naszego kontynentu. Ale były to lata tłuste dla Rosji, która ekspansywnie licytując, w polityce zagranicznej ugrała znacznie więcej niż to, co ma w kartach. Dla Białego Domu owe pięć lat to czas zmarnowanych szans i zmniejszenia jego roli w świecie. Nic więc dziwnego, że w interesie Stanów
     

64%
pozostało do przeczytania: 36%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze