Jak osłabiłem Tuska

PRAWDY SIĘ NIE DA PRZEGŁOSOWAĆ

CBA było realizacją pewnego programu naprawy Polski. Podeszliśmy do niego bardzo poważnie. Przyjęliśmy zasadę, że nie ma dla nas świętych krów. CBA pod rządami Mariusza Kamińskiego była instytucją, która niezwykle opłacała się Polsce – z Maciejem Wąsikiem, byłym wiceszefem Centralnego Biura Antykorupcyjnego, rozmawia Przemysław Harczuk. To prawda, że przed laty obecny premier Donald Tusk doznał przez Pana groźnej kontuzji piłkarskiej? Na początku lat 90. grałem w obronie w drużynie Niezależnego Zrzeszenia Studentów. Zmierzyliśmy się z zespołem Kongresu Liberal-no-Demokratycznego. Kiedy zobaczyłem, że napastnik KLD Donald Tusk pędzi z piłką na naszą bramkę, wszedłem zdecydowanie „ciałem”. Faulu nie było, jednak w wyniku ostrego starcia późniejszy szef rządu wywinął kozła i upadł na
21%
pozostało do przeczytania: 79%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze