Handlarz świętością

PEŁNYM GŁOSEM

Sikorski wyzbył się w Berlinie czegoś, do czego nie ma prawa. Także moralnego. Chodzi o suwerenność, o którą nasi przodkowie walczyli przez wieki i za którą ginęli. Szkoda, że dla ministra i jego wciąż niereagującego szefa nie ma żadnej świętości. Czytając tezy berlińskiego wystąpienia ministra spraw zagranicznych w rządzie Donalda Tuska, myślałem o tablicach umieszczonych w setkach miejsc w Warszawie, upamiętniających Polaków poległych z rąk Niemców podczas II wojny światowej. Myślałem o symbolicznych kwaterach powstańców warszawskich i harcerzy Szarych Szeregów na Wojskowych Powązkach w stolicy. Ale też o dziesiątkach miejsc, w których upamiętniono bohaterów powstania wielkopolskiego. Zapominalski minister Minister Sikorski kłaniał się Niemcom w Berlinie, a ja z wdzięcznością
     

19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze