Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Komornik skazany za przekręty

Dodano: 15/02/2014 - Numer 739 - 15.02.2014
fot, Filip Błażejowski
fot, Filip Błażejowski
Żerował na ludzkim nieszczęściu, świadomie zaniżał wartość zajmowanego majątku, a następnie ustawiał licytacje, aż wreszcie dosięgło go ramię sprawiedliwości. Sąd Rejonowy w Giżycku skazał komornika sądowego z Działdowa Sebastiana Sz. na rok i cztery miesiące więzienia w zawieszeniu. Sebastian Sz. był postrachem Działdowa i okolic. Słynął z bezwzględności, z jaką egzekwował majątek ludzi, którzy popadli w długi i nie mogli ich spłacić. Jego egzekucje i licytacje przypominały, jak twierdzą poszkodowani, zwykły rabunek. – Przez wiele lat funkcjonował bezkarnie, a nawet był ceniony przez banki za sprawne działania – mówi mec. Lech Obara, który doprowadził do jego skazania. Kres karierze Sebastiana Sz. położyli rolnicy spod Giżycka (warmińsko-mazurskie). Przed dwoma laty w gospodarstwie państwa Stakunów pojawił się komornik, bo mieli problemy ze spłatą kredytu. Długo się nie zastanawiał i postanowił zająć ich ciągnik. Była to nowa maszyna – Zetor Proxima 85 z ładowaczem, którą rolnicy kupili dzięki wsparciu z programu unijnego. Choć traktor był wart około 100 tys. zł, Sz. wycenił go na 12 tys. zł. Bardzo szybko doprowadził do licytacji. Pojawiło się na niej dwóch chętnych. Ciągnik został sprzedany za 15 tys. zł! Tego było za wiele. Rolnicy postanowili walczyć z komornikiem w sądzie. – Podczas dochodzenia okazało się, że komornik kontaktował się aż ponad 60 razy z osobą, która kupiła ciągnik – relacjonuje mec. Obara, który reprezentował poszkodowanych. – Sąd uznał, że świadczy to o porozumieniu między nabywcą traktora a Sebastianem Sz. – dodaje. Komornik, jako funkcjonariusz publiczny, został skazany za przekroczenie uprawnień na rok i cztery miesiące w zawieszeniu na trzy lata, grzywnę w wysokości 30 tys. zł oraz konieczność naprawienia szkody wobec rolników spod Giżycka, czyli zapłatę prawie 60 tys. zł. Wyrok jest nieprawomocny. Mec. Obara zwraca uwagę, że sądy orzekają bezwzględne kary np. za kradzież batonika, a kiedy mają do czynienia z funkcjonariuszem publicznym, wyrok jest w zawieszeniu. W wypadku Sebastiana Sz. kara w zawieszeniu oznacza, że trafi on za kraty, jeżeli dopuści się podobnego czynu w ciągu trzech lat. – Ale przecież on już nie może być komornikiem, więc już nigdy nic podobnego nie będzie mógł uczynić – wyjaśnia pełnomocnik rolników. Sz. nie może jednak spać spokojnie. Prokuratura Okręgowa w Olsztynie prowadzi przeciwko niemu postępowanie karne. Tym razem chodzi m.in. o zaniżenie o milion zł wartości mienia ruchomego należącego do dłużnika, którym jest jeden z olsztyńskich przedsiębiorców.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze