Wszyscy mieli być spaleni

WSPOMNIENIA \ UCIEKINIERZY ZE WSCHODU

Uratował ich Ukrainiec, a przed banderowcami bronili się wspólnie z Niemcami. Później niemal cała wieś ruszyła na zachód. Swoją nową małą ojczyznę znaleźli w Wielkopolsce. Waszkowo to nieduża wieś, licząca ok. 170 mieszkańców. Położona jest w gminie Poniec, właśnie w Wielkopolsce. Niemal w całości zamieszkują ją przesiedleńcy ze wschodu. Lecz po kolei… Przecież nikomu nic nie zrobili Wieś Kamyki również nie była duża. Znajdowała się w gminie Mizocz w powiecie Zdołbunów, na Wołyniu. Pierwsze wojenne lata mijały tam spokojnie, aż do pamiętnego, strasznego roku 1943. Obecni mieszkańcy Waszkowa wiedzą bardzo dużo o tym, co działo się wówczas w Kamykach, i w ogóle na Wołyniu, głównie z opowieści ojców i dziadków. Marlena Żurawska, obecna sołtys, oraz Andrzej Zieliński, poprzedni sołtys, to 
     

15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze