Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

„Nic dla siebie, wszystko dla Ojczyzny”

Dodano: 06/03/2014 - Numer 755 - 06.03.2014
fot. Filip Błażejowski
fot. Filip Błażejowski
To dobrze, że tegorocznym obchodom Żołnierzy Wyklętych/Niezłomnych patronowali ci najbardziej zwalczani i zapomniani w PRL-u komendanci kresowi: Jan Borysewicz ps. Krysia i ostatni polski dowódca Anatol Radziwonik, ps. Olech. Radziwonik walczył na Nowogródczyźnie za szczelnie zamkniętym sowieckim kordonem aż do połowy 1949 r. Do końca podkreślał, że jest żołnierzem polskim, wiernym przysiędze, jaką złożył prawdziwie wolnej i niepodległej II Rzeczypospolitej. Nieprzypadkowo jego oddziały do końca używały nazwy Armia Krajowa. „Dopóki choć jeden żołnierz zostanie ze mną na tej ziemi, ja tu zostanę” – powtarzał. „Nic dla siebie, wszystko dla Ojczyzny” – takie słowa zadedykował na zdjęciu jednemu ze swoich żołnierzy. Z Niemcami i Sowietami Ale zacznijmy od Jana Borysewicza. To także syn
     

9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze