Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Co z tym podręcznikiem

Dodano: 06/03/2014 - Numer 755 - 06.03.2014
EDUKACJA \ Działacze akcji „Ratuj maluchy”, którzy w ubiegłym roku zebrali milion podpisów pod wnioskiem o referendum edukacyjne, mobilizują MEN do działań mających na celu przygotowanie darmowych podręczników dla pierwszoklasistów. Obawiając się, że darmowy elementarz obiecany przez premiera Donalda Tuska podzieli losy innego edukacyjnego programu premiera – „cyfrowej szkoły”, zorganizowali happening przed budynkiem Ministerstwa Edukacji Narodowej. Przynieśli swój „podręcznik” dla pierwszoklasisty. Na kilku stronach w zabawny sposób przedstawili edukacyjną politykę rządu. – Nie możemy doczekać się podręcznika, który ma przygotować ministerstwo. Dlatego przychodzimy ze swoim projektem – wyjaśnił Tomasz Elbanowski, jeden z liderów akcji „Ratuj maluchy”. Zebranym dziennikarzom rozdał swój „elementarz”. Projekt zatytułowany „Ja i mój kraj!” zaczyna się od litery „d”. – Pani minister, jeszcze w czasach, gdy nie była ministrem, mówiła, że ta reforma jest budowana od dymu z komina. To nas zainspirowało – tłumaczył Elbanowski, nawiązując do „czytanki” zilustrowanej domem postawionym na kominie. W „elementarzu” znalazła się także „rozmówka” na temat litery „t”. Bohaterami dialogu są urzędnicy kuratorium i poradni psychologicznej. „Proszę nie odraczać w tym roku sześciolatków – zwraca się kuratorium do poradni. – Dlaczego? Przecież to dzieci przedszkolne” – dziwi się poradnia. „Dlatego, że stracicie pracę” – tłumaczy kuratorium. W tekście pogrubione zostały litery „t”. Nie zabrakło również wiersza. Oto fragment: „Premier kocha sześciolatki/bardziej od rodzonej matki,/a nasz rząd ma zawsze rację./Mamy w kraju demokrację”. Elbanowski zastrzegł, że prezentacja „elementarza” jest happeningiem, który ma zwrócić uwagę na poważne problemy edukacyjne oraz opieszałość MEN u w sprawie realizacji darmowego podręcznika. – Obietnicę, że powstanie nowy podręcznik, słyszeliśmy już sześć lat temu. Żadne prace nie zostały podjęte. Teraz jest to robione niepoważnie – ocenił Elbanowski. MEN zapewnia, że z podręcznikiem zdąży przed rozpoczęciem przyszłego roku szkolnego. – Nad podręcznikiem pracuje specjalny zespół ekspertów. W maju przedstawi do konsultacji pierwszą z czterech części książki – przekonywała „Codzienną” rzeczniczka resortu Joanna Dębek. Pierwsza część darmowego podręcznika ma być opublikowana w internecie. W zapewnienia MEN u nie wierzą wydawcy. – Praca nad podręcznikiem trwa od dwóch do trzech lat. Wymaga konsultacji, testów prowadzonych przez nauczycieli itd. – wyjaśniła autorka podręczników Jolanta Kamińska. – Chyba że MEN wybierze drogę na skróty – dodała. I tak się stało. Resort zrezygnował m.in. z długotrwałej procedury tzw. dopuszczenia podręcznika, którą poprzedza ocena dokonana przez ekspertów. (wk, PAP)
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze