Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Rosja śledzi polskie mięso

Dodano: 13/03/2014 - Numer 761 - 13.03.2014
fot. Małgorzata Armo
fot. Małgorzata Armo
Minister rolnictwa Stanisław Kalemba chce jeszcze w tym tygodniu rozpocząć interwencyjny skup wieprzowiny. Czeka na zgodę premiera Donalda Tuska. Sprawa jest bardzo pilna ze względu na ogromne straty gospodarcze i napiętą sytuację społeczną. Problem narasta, bo Rosja wciąż nęka polskich producentów. W pierwszej kolejności mają być „zdejmowane z rynku” sztuki o wadze powyżej 100 kg. Tuczniki szybko przyrastają, więc sprawa jest bardzo pilna. Według szacunków rządowych, w strefie buforowej, a więc tej objętej zakazem eksportu za granicę, znajduje się od 280 tys. do 400 tys. świń. Choć minister rolnictwa zgodził się, aby tuczniki były wywożone do rzeźni poza strefę, to jednak ubojnie nie chcą skupować tych świń. Obawiają się o spadek sprzedaży mięsa pochodzącego spoza strefy buforowej. 18 marca Komisja Europejska ma podjąć decyzję o zawężeniu strefy buforowej, o co wystąpił minister Kalemba. Szansa na przychylenie się do prośby polskiego ministra jest spora, bo rolnikom z obszaru objętego zakazem eksportu mają być wypłacane rekompensaty – po połowie ze środków unijnych i krajowych. Zawężenie strefy będzie oznaczało jednocześnie oszczędności w wypłatach dla rolników. Sytuacji na rynku bez interwencyjnego skupu nie da się szybko rozwiązać, bo Rosja wciąż prowadzi gierki z polskim mięsem i producentami. Właśnie ogłosiła, że przechwyciła 26 ton przemyconej słoniny z Polski. Oskarżyła o ten proceder zakłady Sokołów SA z Sokołowa Podlaskiego. Dowodem na winę przedsiębiorstwa mają być stemple na mięsie z numerem PL14290201WE, pod którym w wykazie eksporterów widnieje właśnie spółka z Sokołowa. Firma stanowczo protestuje. Zarząd podał, że w dniu wprowadzenia zakazu eksportu mięsa wieprzowego do krajów Unii Celnej (Rosja, Białoruś, Kazachstan) Sokołów wstrzymał wszystkie wysyłki eksportowe mięsa oraz tłuszczów wieprzowych przeznaczone na te rynki. – Nie wysyłaliśmy słoniny do Rosji – kategorycznie zaprzecza zarząd Sokołowa. Precedens ten miał miejsce poza naszą spółką i bez naszej wiedzy. Zarząd zapowiada, że w celu wyjaśnienia tej sprawy będzie współpracował z polskimi i rosyjskimi służbami weterynaryjnymi oraz organami ścigania. „Wydarzenie to” posłużyło Rosji, aby podtrzymać czy wręcz wzmocnić argumentację utrzymania obowiązku zakazu eksportu wieprzowiny z powodu wykrycia przypadków afrykańskiego pomoru świń u dzików. Embargo ma dotyczyć także Litwy, Łotwy i Estonii. Jakie jest ryzyko dalszych zakażeń, pokaże czas, ale zdaniem rosyjskiej Federalnej Służby Weterynaryjnej – co najmniej pół roku. Rosjanie, by odciąć się od polskiego mięsa, posłużyli się również argumentem, że na terenie Polski przebywa 400 tys. dzików, a zatem ryzyko wystąpienia choroby jest zwielokrotnione. O tym, że Rosja będzie prowadziła z Polską nie tylko świńską wojnę gospodarczą, ale zgłosi zastrzeżenia także do innych branż, mówi już wielu ekspertów.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze