Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Od arktycznych mrozów po upały Afryki

Dodano: 04/12/2011 - Numer 73 - 05.12.2011
Szczątki jej krewnych zostały na nieludzkiej ziemi. Ona sama trafiła aż do Afryki i tam się wychowała, zanim po wielu latach wróciła do Polski. Franciszka Kania, z domu Czapnik. Urodzona w lutym 1939 r. Wraz z ojcem Janem, mamą Stanisławą, babcią Antoniną i dwa lata starszą siostrą Kasią mieszkali we wsi Ogólec w gminie Różana w powiecie Kosów Poleski. Umierali jedno po drugim W nocy 10 lutego 1940 r. obudziło ich ujadanie psów i walenie w drzwi. Nie zdążyli ich otworzyć, zostały wyważone, do środka wpadło kilku żołdaków z NKWD. – Zaczęli wrzeszczeć, że dają nam dwadzieścia minut, by się ubrać i wsiąść na sanie – opowiada pani Franciszka. Matka owinęła obie córeczki w poduszki i koce. Babcia na dno największego garnka włożyła pieniądze i zasypała grochem, fasolą i kaszą. Na dworze
     

14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze