Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Święty zakonnik

Dodano: 31/03/2014 - Numer 776 - 31.03.2014
LITERATURA \ Książka Judyty Syrek „Nie bój się żyć” jest niezwykle kompetentną i wyczerpującą biografią ojca Joachima Badeniego, dominikanina, człowieka niezwykłego, charyzmatyka, który uzdrawiał, będąc pełen dystansu do siebie. Ojciec Joachim zmarł w opinii świętości. W Krakowie i Poznaniu był postacią znaną. Dobrze, że dziś wszyscy Polacy mogą przeczytać tę biografię. Jego niezwykłość w sposób najwyrazistszy ujawniała się, gdy drwił z mistycznych przeżyć, sam będąc mistykiem. Nie znosił egzaltacji. Był arystokratą. Człowiekiem ukształtowanym przez prawdziwą, suwerenną i duchowo niepodległą nikomu Polskę. Był dzielnym żołnierzem, charyzmatycznym duszpasterzem i bezkompromisowym obrońcą wartości w czasach komunizmu. Istnieją świadectwa, że dzięki jego modlitwie miały miejsce uzdrowienia. Judyta Syrek, współautorka wraz z ojcem Badenim jego bestsellerów „Kobieta, boska tajemnica” i „Uwierzcie w koniec świata!” z wielką uwagą opisała cały życiorys świętego zakonnika. Największe wrażenie robi opis ostatnich lat życia ojca Badeniego. Współbracia mieli świadomość, że obcują ze świętym. Jego wizje paruzji, drugiego przyjścia Chrystusa, przyjmowali jako autentyczny przekaz. O Bogu ojciec Joachim mówił zawsze w sposób przykuwający uwagę. Zapytany: jak się modlić? Odpowiedział: – Wpatruj się w krzyż. I zacznij współczuć z miłością cierpiącemu Jezusowi. To jest najlepsza modlitwa. Ojciec Joachim nie lubił samotności, wtedy bowiem musiał toczyć najcięższe boje z diabłem. Przewidział dzień swojej śmierci. Jego umieranie było rekolekcjami dla towarzyszących mu współbraci. Ten, który bił w dzwon, oznajmiając o śmierci ojca Joachima, uśmiechał się. Miał pewność, że dzwon obwieszcza zaślubiny z niebem.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze