Luksusy Bieńkowskiej

fot. Zbyszek Kaczmarek / Gazeta Polska
fot. Zbyszek Kaczmarek / Gazeta Polska
Władza \ Wicepremier Elżbieta Bieńkowska przyzwyczaiła się do luksusów rządowych. W czasie prywatnych podróży korzystała z saloniku VIP na warszawskim lotnisku Okęcie i nie zapłaciła za usługi o podwyższonym standardzie. Radio RMF twierdzi, że pani wicepremier wciąż zalega z uregulowaniem rachunku na lotnisku. Przypomina, że bezpłatne korzystanie z VIP-owskiego saloniku przysługuje ministrom jedynie podczas podróży służbowych. Widocznie zapomniała o tym Elżbieta Bieńkowska. Z saloniku VIP korzystała na początku marca, kiedy z rodziną leciała do Izraela. Drugi raz z obsługi o podwyższonym standardzie korzystała 16 marca, wracając z urlopu. Wtedy też została odprawiona na przejściu dla VIP-ów. A to kosztuje. Gdyby policzono ją według oficjalnego cennika, koszt takiej usługi dla czterech osób to blisko 7 tys. zł. (wk)
     

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze