Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Unia Europejska musi działać solidarnie

Dodano: 09/04/2014 - Numer 784 - 09.04.2014
fot.Filip Błażejowski / Gazeta Polska
fot.Filip Błażejowski / Gazeta Polska
WYWIAD \ Rosja próbuje skłócać Unię w ten sposób, że będzie przyjmowała eksport z innych krajów niż Polska. Dania i Austria pretendują do pozycji eksportera zastępującego Polskę. To skandal i taka rzecz powinna być bezwzględnie załatwiona na forum UE – mówi senator PiS-u Bogdan Pęk w rozmowie z Magdaleną Michalską. Rosja wydała zakaz importowania wieprzowiny z Polski. Oficjalnie chroni swoich obywateli, czy jest to decyzja polityczna? Nie ulega wątpliwości, że gra Rosji ma charakter polityczny, jest to próba wywarcia graniczącej z szantażem presji na kraje sprzeciwiające się destabilizacji Ukrainy przez Kreml. Cała ta operacja została wywołana przez wykrycie u dwóch dzików padłych na terenie Polski, w rejonie przygranicznym z Białorusią, wirusa afrykańskiego pomoru świń (ASF). Tak się składa, że jestem magistrem inżynierem zootechniki i uczono mnie, że ASF jest chorobą zakaźną niesłychanie inwazyjną. Gdyby w populacji dzika była pandemia, to po jednej i po drugiej stronie granicy mielibyśmy do czynienia z setkami, a może tysiącami martwych zwierząt. I praktycznie nie dałoby się tego powstrzymać, bo dziki swobodnie migrują. Dlatego tę sprawę powinny zbadać odpowiednie do tego służby. Może bowiem się okazać, że była to cyniczna podrzutka, dywersja, która miała wywołać spektakularny efekt polityczny i pretekst do represji gospodarczych. Ile straci polska gospodarka na tej blokadzie? Za rządów PO i PSL-u pogłowie świń spadło z 19 do 11 mln sztuk. Eksport polskiej wieprzowiny do Rosji to ok. 80 tys. ton i wydaje się, że to dużo. Ale jeśli się przyjrzeć liczbom, to okazuje się, że obecnie mamy przewagę importu, czyli więcej wieprzowiny sprowadzamy, niż eksportujemy (o 130 tys. ton). A to oznacza, że gdyby była racjonalna polityka państwa w tej materii, to te 80 tys. zablokowane przez Rosjan mogłoby być łatwo wchłonięte przez rynek wewnętrzny. Polacy zbiednieli, kupują mniej mięsa i spożycie wieprzowiny spadło o 6 kg na głowę, a to oznacza, że spadło aż o 240 tys. ton! Czyli trzykrotnie więcej, niż wynosi cały eksport do Rosji. Nie chcę bagatelizować tej kwoty, chcę tylko pokazać, że ta sprawa ma podwójne dno. Nieudolność rządu PO-PSL powoduje, że brak świń jest jednocześnie nadmiarem, to jest taki cud negatywny tej władzy. Uważam także, że Rosjanie próbują w tej chwili podzielić i skłócić Unię, proponując odbiór wieprzowiny z innych krajów w miejsce Polski. Dania i Austria pretendują do pozycji eksportera zastępującego nasz kraj. To skandal i taka rzecz powinna być bezwzględnie załatwiona na forum Unii Europejskiej. Nasz rząd powinien być niesłychanie stanowczy, bo tego rodzaju manipulacja powoduje zniszczenie solidarności, fundamentu, na którym jest zbudowana Unia Europejska, a więc zabezpieczenia interesów własnych członków wobec państw i czynników zewnętrznych. Wyraźnie tego brakuje, bo to fatalny lokajski rząd. Kandyduje Pan do PE. Czym zamierza Pan się zająć na arenie międzynarodowej? Polscy rolnicy nadal mają o połowę mniejsze dopłaty niż gospodarujący w takich samych warunkach rolnicy niemieccy. To musi zostać wyrównane! Ponadto specjalizuję się w kwestii tzw. dyrektywy klimatyczno-energetycznej. Moim zdaniem te absurdalne przepisy to największe zagrożenie makroekonomiczne dla Polski, bowiem realizacja tej dyrektywy, ograniczenie emisji dwutlenku węgla o 20 proc., niszczy polską gospodarkę i nasze zdolności konkurencyjne, a koszty przerzuca na polskich obywateli. Trzeba także położyć tamę sprzecznym z prawem naturalnym pomysłom ideologiczno-światopoglądowym, niosącym demoralizację i rozkład moralny społeczeństwa.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze