Szaleniec Boży

Dodano: 14/04/2014 - Numer 788 - 14.04.2014

CZAS POLSKICH ŚWIĘTYCH \ MAKSYMILIAN KOLBE

Nazywano go „szalonym Maksiem” czy po prostu wariatem. Nawet jego przełożeni, gdy przedstawiał swoje pomysły, wzruszali ramionami i mówili: to są mrzonki. I rzeczywiście z ludzkiego punktu widzenia podobna aktywność u człowieka, który od dzieciństwa ciężko chorował na płuca i któremu po każdym krwotoku lekarze dawali parę tygodni życia, mogła budzić wątpliwości. O Maksymilianie Kolbem krążyła taka opowieść: gdy jako dwunastolatek modlił się gorliwie w kościele, objawiła się mu Matka Boża, pokazując dwie korony. Biała symbolizowała świętość, czerwona – męczeństwo. Gdy padło pytanie, którą wybiera, nie wahał się ani chwili. – Obie – odpowiedział. Drogą św. Franciszka Ojciec Maksymilian, franciszkanin, a przedtem ksiądz diecezjalny, był wiernym naśladowcą innego szaleńca Bożego – św.
     

13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze