Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Na dobre i na złe

Dodano: 19/04/2014 - Numer 793 - 19.04.2014
Najwierniejsi Uczniowie Jezusa Chrystusa trwali przy Nim zarówno wtedy, gdy nauczając tysiące ludzi, był bożyszczem tłumów i chciano Go obwołać królem Izraela, jak i wtedy, gdy umierał na krzyżu. Można tylko żałować, że przykładu z uczniów Chrystusa nie wziął b. prezydent RP Lech Wałęsa, chociaż demonstracyjnie nosi w klapie marynarki podobiznę Jego Matki. Wałęsa stał się liderem Solidarności, a potem głową państwa dzięki stoczniowcom, najpierw z Gdańskiej Stoczni im. Lenina, a potem całego Wybrzeża. Z tej stoczniowej trampoliny korzystał, jak tylko mógł. Gdzie był jednak, gdy jego macierzysta Stocznia Gdańska umierała, bo rząd PO-PSL miał ją w nosie? Gdy Wałęsa potrzebował Stoczni − był w niej, gdy Stocznia potrzebowała Wałęsy – to jego już nie było. Przedwczoraj eksprezydent i zwolennik
     

70%
pozostało do przeczytania: 30%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze