Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Rządowy podręcznik cofa rozwój szkolnictwa

Dodano: 23/04/2014 - Numer 795 - 23.04.2014
fot.Tomasz Adamowicz/ Gazeta Polska
fot.Tomasz Adamowicz/ Gazeta Polska
EDUKACJA \ Pedagodzy i rodzice krytykują nowy rządowy podręcznik przygotowany przez Marię Lorek na zlecenie Ministerstwa Edukacji Narodowej. Według nich podręcznik cofa dydaktykę o jakieś 20 lat. Rodzice porównują treści zawarte w podręczniku do „prostych rozwiązań wszelkich problemów ludzkości”, jakie serwowano w szkołach w czasach wczesnego PRL u. List do autorki podręcznika Marii Lorek, która w przedświąteczny czwartek razem z minister edukacji Joanną Kluzik-Rostkowską zaprezentowała I część „Naszego elementarza”, podpisało już blisko 10 tys. rodziców z całej Polski. Autorzy listu porównują zaprezentowany przez MEN podręcznik z „Elementarzem” Mariana Falskiego z 1949 r., który zawierał czytanki m.in. o zakładaniu rolniczych spółdzielni produkcyjnych i spotkaniach z radzieckimi pionierami. „Dzisiejsze naciski, by Pani elementarz zawierał treści projektujące nową rzeczywistość, są być może bardziej subtelne, ale oparte na podobnym założeniu. Nowocześni i oświeceni wiedzą, co jest lepsze dla tradycyjnych i nieoświeconych” – piszą w liście otwartym do Marii Lorek rodzice. Autorzy przypominają autorce o roli rodziny we współczesnym społeczeństwie. To rodziny „są depozytariuszami wartości znajdujących się na czele listy życiowych priorytetów większości Polaków. To one przenoszą między pokoleniami podstawowe mechanizmy i motywacje. To w rodzinach kolejne generacje znajdują oparcie i opiekę. To tu uczymy się postaw kooperacji, odpowiedzialności, empatii i dostrzegania potrzeb innych. To stabilne rodziny, a nie krótkotrwałe relacje partnerskie, są kluczem nie tylko do szczęścia indywidualnego, ale również do dobra publicznego” – podkreślają autorzy listu. Podobnie krytycznie odniosło się do podręcznika środowisko pedagogów. Prof. Bogusław Śliwerski z Akademii Pedagogiki Specjalnej w Warszawie twierdzi, że podręcznik „cofa edukację o 20 lat”. Profesor uważa, że podręcznik jest „nijaki”, ilustracje w nim zawarte są „infantylne” i nieadekwatne do rzeczywistości. Według niego także w sposobie prezentowania bohaterów podręcznika panuje „totalny, postmodernistyczny chaos”. W prezentowanym podręczniku rodzina ma raz dwoje dzieci – chłopca i dziewczynkę, innym razem dwie dziewczynki. Role starszych członków rodziny nie są określone. „Każdy tu może być każdym” – twierdzi Śliwerski. Profesor krytykuje też to, że autorki podręcznika nie przedstawiły na konferencji założeń edukacyjnych publikacji. Na swoim blogu profesor zamieszcza wypowiedzi nauczycieli nauczania zintegrowanego, którzy krytykują podręcznik m.in. za infantylizm i chaos.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze