Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Najlepiej widzę, kiedy zamknę oczy

Dodano: 25/04/2014 - Numer 797 - 25.04.2014
Wczoraj we Wrocławiu zmarł Tadeusz Różewicz, jeden z najwybitniejszych współczesnych polskich poetów. W październiku obchodziłby 93. urodziny. Dotknięty doświadczeniem wojny wniósł do polszczyzny sposób mówienia tak oszczędny, że aż „niepoetycki”. Wcześniej, w Armii Krajowej, nosił pseudonim Satyr, pisał wiersze, był miłośnikiem Juliusza Słowackiego i Stefana Żeromskiego. Jednak świat, w którym wyrósł, został zmiażdżony, a on sam jedynie „ocalał, prowadzony na rzeź”. Ocalał biologicznie, fizycznie, bo duchowo nie: Różewicz po wojnie zakwestionował uniwersum kultury: „Byli szczęśliwi/dawniejsi poeci/pod liściem dębu/śpiewali jak dzieci/A nasze drzewo/w nocy zaskrzypiało/I zawisło na nim/pogardzone ciało”. Do kanonu polskiej literatury przeszły jego tomy poezji „Niepokój” i „Rękawiczka”,
     

27%
pozostało do przeczytania: 73%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze