Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Polska dla ukraińskiej rewolucji

Dodano: 09/05/2014 - Numer 807 - 09.05.2014
fot.Tomasz Hamrat / Gazeta Polska
fot.Tomasz Hamrat / Gazeta Polska
Społeczeństwo ukraińskie znajduje się w fazie rewolucji. Czego Polacy muszą oczekiwać i co powinni wnieść w budowę nowej Ukrainy? Czy powinniśmy bardziej niż inne kraje angażować się w działania na Wschodzie? Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej wraz z Instytutem Socjologii UW zorganizowało konferencję poświęconą tym zagadnieniom. Nie na wszystkie pytania udało się odpowiedzieć. Słabe państwo ukraińskie będzie promieniowało na Polskę, a także w skali międzynarodowej – przekonywał wczoraj w Domu Spotkań z Historią Konstanty Chodkowski z Instytutu Nauk Politycznych UW. – Przykładów jest cale mnóstwo. Wystarczy wspomnieć o handlu żywym towarem czy narkotykami, który w latach 90. promieniował z Doniecka na nasz kraj. To sprawia, że całą siłą powinniśmy się angażować w sytuację, aby się to nie powtórzyło – mówił ekspert. Zdaniem Chodkowskiego jest oczywiste, że to Rosja trzyma na ręku klucz do deregulacji i destabilizacji sytuacji na Ukrainie. – Polska odwrotnie – może i powinna być elementem stabilizacji – mówił. Według eksperta zrobić to można poprzez zaproponowanie rozwiązań, które sprawdziły się w naszym kraju. Na konferencji mówiono o konstytucyjnych zapisach uniemożliwiających nadmierne zadłużanie się kraju czy regulacje dotyczące giełdy papierów wartościowych. – W społeczeństwie oligarchicznym, jakim jest społeczeństwo ukraińskie, reforma gospodarki winna być priorytetem – przekonywano. Część analiz trudno jednak uznać za trafne. Chodkowski w kontekście wolnego rynku podał jako przykład Polskę, by kilka chwil potem przyznać, że większość kapitału wypracowanego przez największe firmy w naszym kraju wypływa za granicę. Z niewiadomych względów przychylał się również np. do tez, że z punktu widzenia naszego kraju bardziej opłacalne jest finansowanie stypendiów dla wschodnich Ukraińców mieszkających na zachodzie tego kraju niż dla Ukraińców w Polsce. Podczas konferencji połączono się z Kijowem. – Edukacja pozwala przekuć rewolucję w społeczeństwo obywatelskie. Ludzie muszą zacząć rozumieć, że to dzięki ich inicjatywom możliwe są pozytywne zmiany – mówił Ostap Stasiv z Otwartego Uniwersytetu Majdanu, którego wykłady odbywały się na placu równolegle z protestami i walkami. Jak wskazywał Stasiv, dużym problemem jest brak udziału południowych i wschodnich regionów Ukrainy w aktywizacji społecznej. Było tak jeszcze przed wybuchem nastrojów separatystycznych. Ma to związek z tendencjami prorosyjskimi. – Zadaniem uniwersytetu jest odbudowa edukacji w całym kraju. Stworzenie „nowego obywatela Ukrainy” – mówił Stasiv. – Ukraina musi stać się silnym państwem budowanym przez obywateli. Celem jest, gdy dziecko spyta, „kim jest obywatel Europy”, to ojciec powie mu „pojedziemy do Kijowa, to zobaczysz” – przekonywał. Część wykładów poświęcono również problemowi edukacji najmłodszych, m.in. poprzez popularyzację czytelnictwa. Dziś drugi dzień konferencji. Odbywa się ona w Domu Spotkań z Historią w Warszawie przy ul. Karowej 20. Wśród prelegentów pojawi się znany z łamów „Gazety Wyborczej” i wrogości do lustracji prof. Andrzej Friszke. Wraz z Mykołą Riabczukiem, ukraińskim krytykiem literackim, ma zamiar szukać podobieństw w polskiej Solidarności i ukraińskim zrywie. Na uwagę zasługuje prelekcja Ulany Pereskockiej, znanej z prowadzonego przez „Codzienną” cyklu „Pomagamy pokoleniu majdanu”. Reprezentuje ona wspierany przez Fundację Wolnego Słowa portal Media100.org.pl. Informacje na stronie www.dsh.waw.pl.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze