Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Koncerny zarobią, my stracimy

Dodano: 12/05/2014 - Numer 809 - 12.05.2014
fot.Tomasz Adamowicz/ Gazeta Polska
fot.Tomasz Adamowicz/ Gazeta Polska
Przez złą ustawę o zapasach paliw ceny gazu płynnego pójdą w górę. LPG może podskoczyć o ponad 10 gr na litrze. Po kieszeni dostaną niezamożni, bo to oni są głównymi konsumentami gazu płynnego. Zarobią na tym wielkie koncerny. Rządowy projekt zmiany ustawy o zapasach paliw, nad którym pracuje Senat, zakłada zwiększenie rezerw paliwowych tak, by wystarczyły na 90 dni, a nie tak jak dotychczas na 30. Ma to zapewnić Polsce bezpieczeństwo energetyczne. Za rezerwy będzie odpowiadała Agencja Rezerw Materiałowych. Płacić jej będą producenci, a ona zapłaci firmom, które dysponują odpowiednimi magazynami. Obowiązek ten ma dotyczyć nie tylko wytwórców ropy i benzyny, ale także firm z branży LPG (gaz propan-butan). Nowelizacja ustawy przewiduje, że maksymalna opłata za zapasy nie może przekroczyć 160 zł za tonę. Obecnie stawka na rynku kształtuje się w granicach od 25 do 28 zł za tonę. – Jeżeli ustawodawca wprowadzi maksymalną stawkę na tak wysokim poziomie, można się spodziewać, że niedługo firmy dysponujące magazynami podniosą ją z obecnego poziomu – mówi Małgorzata Kondratowicz z Polskiej Izby Gazu Płynnego. Nie ukrywa, że odbije się to na cenach. – Autogaz może podrożeć o 12–13 gr na litrze, a cena butli gazowej o ok. 3,5 zł – szacuje Kondratowicz. Koszty te poniosą przede wszystkim ludzie mieszkający na wsiach i w małych miastach. Z gazu w butlach korzysta ok. 5,5 mln gospodarstw domowych. Po kieszeni dostaną też kierowcy tankujący do samochodów LPG. W Europie najwięcej pojazdów na LPG jeździ właśnie w Polsce. Jest ich ok. 2,5 mln. Jednak najbardziej podwyżki odczują rolnicy, którzy używają gazu płynnego do suszenia płodów rolnych. Kto na tym zarobi? Wielkie koncerny paliwowe, które dysponują magazynami paliwowymi. Branża LPG jest rozdrobniona. Niewielkich firm nie stać na budowę kosztownych magazynów. – Nic zatem dziwnego, że niektórzy przedsiębiorcy z branży podejrzewają, że zapisanie w ustawie tak wysokich maksymalnych „opłat zapasowych” nie było przypadkiem – przyznaje Małgorzata Kondratowicz. Kontrowersje w sprawie zwiększenia zapasów paliw nie kończą się jedynie na zapisach nowelizujących ustawę. Większość zapasów ropy znajduje się w wyrobiskach dawnych kopalń soli na Kujawach. Głębokość wyrobisk sięga 1400 m. Żeby wydostać z nich ropę, trzeba wpompować na dno hektolitry solanki. To ona ma wypchnąć paliwo na powierzchnię. Jak przed kilku laty ujawnił „Dziennik”, mogą być problemy z dostarczeniem tak wielkich ilości solanki.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze