Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Smoleńscy prokuratorzy znów na ławie oskarżonych?

Dodano: 13/05/2014 - Numer 810 - 13.05.2014
fot.Filip Błażejowski/Gazeta Polska
fot.Filip Błażejowski/Gazeta Polska
KATASTROFA TU-154M \ Dziś Wojskowy Sąd Okręgowy w Poznaniu podejmie decyzję, czy wszcząć na nowo umorzone w 2013 r. śledztwo przeciwko prokuratorom z Warszawy, którzy prowadzą sprawę smoleńską. Domaga się tego w imieniu rodzin części ofiar mec. Piotr Pszczółkowski. Twierdzi, że prokuratorzy z WPO w Warszawie rażąco złamali prawo. Chodzi m.in. o ich nieobecność przy sekcjach zwłok. Brak wykonanych sekcji zwłok ofiar przez stronę polską, prowadzenie śledztwa na podstawie sfałszowanej przez Rosjan dokumentacji medycznej (co doprowadziło do ekshumacji dziewięciu ciał) - to tylko część zaniechań, jakich dopuścili się śledczy z Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Pomimo ewidentnej winy nikogo wciąż nie ukarano, a postępowanie przeciwko wojskowym śledczym zostało umorzone przez poznańską prokuraturę w październiku 2013 r. Dziś sprawa wraca. Decyzję o zamknięciu postępowania zaskarżył mec. Piotr Pszczółkowski, pełnomocnik rodzin ponad dwudziestu ofiar katastrofy, w tym m.in. Jarosława Kaczyńskiego. – Odbędzie się posiedzenie w przedmiocie rozpoznania zażalenia na postanowienie o umorzeniu śledztwa. Mam nadzieję, że nasz wniosek zostanie rozpatrzony pozytywnie – mówi mecenas. Nie widzi wręcz innej możliwości, bo – jak podkreśla – wina jest tu ewidentna. A dotychczas nikt nawet nie przeprosił rodzin za to, że ciała ich bliskich pochowano w niewłaściwych grobach. Nikt nie musiał też tłumaczyć się z tego, że nie złożono w Smoleńsku wniosku o udział polskich prokuratorów w oględzinach i sekcjach zwłok ofiar, w specjalnym trybie – ustalonym na roboczym posiedzeniu zastępcy prokuratora generalnego Rosji z udziałem polskich prokuratorów, w nocy z 10 na 11 kwietnia 2010 r. Chociaż nasi śledczy nie kontrolowali wykonywanych w Moskwie przez Rosjan czynności, nikt nie poniósł też odpowiedzialności za niewykonanie oględzin i sekcji zwłok natychmiast po sprowadzeniu ciał ofiar do Polski. Także nie ma winnych za skazanie bliskich ofiar na kilkudziesięciomiesięczne oczekiwanie na dokumentację sekcyjną i identyfikacyjną sporządzaną przez rosyjskie władze. Nadal też nie wiadomo, kto mimo obowiązku i możliwości pobrania w Polsce z ciał ofiar próbek do wszelkich niezbędnych w śledztwie badań, nie wykonał tych czynności i uzależnił w olbrzymim zakresie polskie postępowanie od rzetelności Rosjan. – Nieprzeprowadzenie przez polską prokuraturę własnych sekcji i oględzin zwłok, po sprowadzeniu ciał ofiar katastrofy do Polski, może być kwalifikowane nie tylko jako karalne niedopełnienie obowiązków, ale także rozważane jako działanie na szkodę polskiego śledztwa – mówi mec. Pszczółkowski w rozmowie z „Codzienną”.
     

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze