Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Putin chce rozsadzić Bośnię

Dodano: 14/05/2014 - Numer 811 - 14.05.2014
Milorad Dodik, prezydent Republiki Serbskiej, jednej z dwóch części, z których złożona jest Bośnia i Hercegowina, od lat działa na rzecz rozbicia tego państwa. Teraz stara się urzeczywistnić swoje plany, wykorzystując agresywną politykę rosyjską na Ukrainie. – W wypadku Bośni może dojść do realizacji krymskiego scenariusza – komentuje bośniacki analityk Mirnes Kovač. Przywódca bośniackich Serbów jest jednym z nielicznych europejskich polityków, którzy poparli działania Kremla na Ukrainie, w tym „referendum” na Krymie. Po tym, gdy ogłoszono jego wyniki, przekonywał, że są one dowodem na to, że mieszkańcy półwyspu sami zadecydowali o swojej przyszłości. Zapytany, czy podobnie popiera decyzję o niepodległości Kosowa z 2008 r., tłumaczył, że w tym wypadku wypowiedziały się jedynie jednostki, a „nie dano takiej możliwości wszystkim ludziom i narodom zamieszkującym to terytorium”. W niedawnym wywiadzie dla amerykańskiego „Newsweeka” Milorad Dodik oceniał, że „Republika Serbska nie ma żadnych korzyści z bycia częścią BiH” i że jedynym rozwiązaniem problemów tego kraju jest jego rozpad. Podkreślał, że państwo to zostało Serbom narzucone przez „zewnętrzne siły” podczas podpisania porozumienia w Dayton, kończącego w 1995 r. wojnę w Bośni. – Bośnia nie jest nam potrzebna, to nie chodzi jedynie o politykę, ale także o tożsamość. Serbowie nigdy jej nie zaakceptowali jako swojego państwa – powiedział Dodik. Dodał, że podobnie jak Szkocja i Katalonia mają prawo zadecydować o swojej przyszłości, także Republika Serbska chce z niego skorzystać – Rosja była zawsze pozytywniej do nas nastawiona niż Zachód – podkreślił Dodik. Bośniacki analityk i dziennikarz Mirnes Kovač ostrzegał w niedawnym artykule dla „Huffington Post”, że agresywna działalność Moskwy na wschodzie Ukrainy może mieć swoje konsekwencje także dla nienaruszalności granic na Bałkanach i że w wypadku Bośni może dojść do realizacji „krymskiego scenariusza”. „Bałkany udowodniły w historii, że są bardzo sejsmicznym regionem, który może wywołać światowe problemy” – oceniał. W rozmowie z Radiem Slobodna Evropa Kovač podkreślił, że co prawda Serbia uznaje terytorialną suwerenność BiH, ale wspiera przy tym siły, które nie działają na rzecz unijnego i natowskiego kierunku tego kraju. Dlatego też oczekuje konkretnych deklaracji podczas rozpoczętej wczoraj wizyty w tym kraju jej nowego premiera Aleksandra Vučicia. W jego opinii Władimir Putin chce oddziaływać na ten region poprzez polityków wywołujących niepokoje, chaos i presję, które przywódca Rosji będzie mógł wykorzystywać w swoich gierkach z UE i USA. – Dlatego Moskwa stawia na Dodika, on zaś wciela się w rolę rosyjskiego wasala na Bałkanach – przekonuje analityk. (Slobodna Bosna/Huffington Post/Radio Slobodna Evropa/B92)
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze