Problemy PO z historią

Po siedmiu latach rządów Tuska możemy już śmiało powiedzieć, że nie ma czegoś takiego jak polska polityka historyczna. A przecież patrzenie tylko w przyszłość to droga donikąd – nie można wyłącznie budować orlików i autostrad. Ale czasem ludzie związani z PO zabierają się do historii. Tak jest w wypadku Władysława Bartoszewskiego. Problem jednak w tym, że kreuje się on na jedynego bohatera współczesnej Polski, który nieomal jako jedyny walczył z systemem nazistowskim i komunistycznym. W tej egocentrycznej manierze bardzo przypomina innego bohatera własnego obozu – Lecha Wałęsę – który podobno także sam obalił komunizm w Polsce. Niestety, taki sposób opowiadania o historii odbywa się kosztem prawdziwych bohaterów, takich jak np. rotmistrz Witold Pilecki, którego pamięć Władysław
     

92%
pozostało do przeczytania: 8%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze