Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Narodziny pokolenia majdanu

Dodano: 22/05/2014 - Numer 818 - 22.05.2014
fot.Tomasz Hamrat / Gazeta Polska
fot.Tomasz Hamrat / Gazeta Polska
DEBATA \ Czy trwa polsko ukraińska wojna z Rosją? Jakie powinny być działania Polaków i naszego rządu w kontekście konfliktu na Wschodzie? Na to pytanie starali się odpowiedzieć publicyści i reporterzy „Gazety Polskiej” i „Codziennej” podczas zorganizowanego w Domu Dziennikarza spotkania z czytelnikami. – Naszym celem powinno być maksymalne odsunięcie Rosji od naszych granic – mówił dr Jerzy Targalski, specjalista od Europy Wschodniej i publicysta „GP”. W ramach cyklu organizowanego przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich „Maj na Foksal” odbyła się debata, w której postawiliśmy pytanie „Czy wojna z Rosją jest polsko ukraińska?”. Wzięli w niej udział dziennikarze „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie”, którzy od początku śledzili i relacjonowali wydarzenia w Kijowie. – Uważamy, że konflikt na Ukrainie nadal jest istotny dla sprawy polskiej. Nasze środowisko monitoruje i śledzi bieg wydarzeń u naszych wschodnich sąsiadów – mówi Anita Czerwińska, organizatorka debaty. Dr Jerzy Targalski ze Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego podkreślił, że u podłoża ukraińskiej rewolucji leżało równolegle kilka aspektów. Wśród nich m.in.: rozłam w obozie oligarchicznym i konflikt części możnych z Wiktorem Janukowyczem, bunt na osi oligarchowie –społeczeństwo, który eskalował, gdy władze nie podpisały umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską. Jak wskazywał Wojciech Mucha, część Polaków jest zmęczona natłokiem informacji, które docierają z Ukrainy, oraz stopniem zaawansowanej propagandy. Wciąż jednak jest duża grupa ludzi, która mimo to angażuje się w pomoc powstańcom. – To ludzie doświadczeni nauką pierwszej Solidarności, Niezależnego Zrzeszenia Studentów, Federacji Młodzieży Walczącej czy Ligi Republikańskiej. Ludzie, którzy walkę o niepodległość znają z własnego doświadczenia, i którzy wiedzą, jakie zagrożenie niesie ewentualność „zmowy elit” – mówił Mucha. Na uwagę zasługuje również poruszony przez panelistów wątek symbolicznej wojny o przewodnictwo, jaka odbywa się w trakcie rewolucji. – Na początku o symboliczny prymat walczył Stefan Bandera z Tarasem Szewczenką – ich portrety były wszędzie. Kiedy w „czarny czwartek” 21 lutego zginęło 100 osób, to ofiary walki o wolność zajęły miejsce żołnierzy Ukraińskiej Armii Powstańczej – mówił Mucha. Dawid Wildstein podkreślił postawę ukraińskiej Cerkwi, która poparła majdan. Wskazał przy tym na zwycięstwo Archanioła Michała, którego posąg stoi w centralnym miejscu majdanu. – On ostatecznie wraz z „niebiańską sotnią” zdominował całą symbolikę protestu – powiedział Wildstein. Jak dodał: – O ile to, co się dzieje dziś na Ukrainie, może napawać strachem, to istnieje szansa na wiele przemian na jej terenie, które mogą zmienić geopolityczne uwarunkowania regionu. Wszyscy paneliści zwracali uwagę, że trwająca rewolucja jest dla wielu ludzi mitem założycielskim nowej Ukrainy. – Jesteśmy świadkami narodzin „pokolenia majdanu” – mówili. Podczas spotkania odbyła się prezentacja zdjęć fotoreportera Konrada Falęckiego, który na majdanie spędził kilka tygodni. Ukazał poruszające kadry z najważniejszych momentów rewolucji – starć z milicją i Berkutem w styczniu 2014 r., krwawe obrazy „czarnego czwartku” z lutego 2014 r. czy z podniosłych uroczystości żałobnych poległych na majdanie bohaterów Niebiańskiej Sotni.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze