Zamiast Baumana – kibice!

Temida III RP \ Obrońcy zbrodniarzy

W kontekście gościnnych występów mjr. KBW prof. Zygmunta Baumana na polskich uniwersytetach i wyroków skazujących nie jego, ale ludzi domagających się prawdy o tym stalinowcu, usłyszałem opinie, że nie ma za bardzo czym się przejmować, bo naukowców zaczadzonych komunizmem było wielu. Ale nie tylko o „heglowskie ukąszenie” tu chodzi. Baumana wyróżnia coś gorszego – udział w stalinowskim aparacie represji. Słyszałem też, że o powojennych losach Baumana wiemy niewiele. Że nie powstała jego biografia. Dlatego jest zapraszany przez nieświadomych niczego ministrów i prezydentów, obsypywany honorami i medalami. To prawda tylko częściowa, bo historycy wiedzą na jego temat – od lat – wystarczająco dużo. I swoją wiedzę publikują wcale nie w niszowych periodykach. Problem polega na czymś innym – na 
     

19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze