Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Stop deprawacji dzieci

Dodano: 26/05/2014 - Numer 821 - 26.05.2014
fot.Tomasz Adamowicz/ Gazeta Polska
fot.Tomasz Adamowicz/ Gazeta Polska
Zachęcanie dzieci do uprawiania seksu karane tak samo jak pedofilia – projekt przepisów o takiej treści ma trafić do Sejmu. Chodzi m.in. o uniemożliwienie prowadzenia w Polsce lekcji edukacji seksualnej, na których dzieci zachęca się do masturbacji. – Nazywa się to edukacją, a to programowa demoralizacja – mówi „Codziennej” Kaja Godek z Fundacji „Pro – Prawo do życia” będącej inicjatorem akcji. „Tej samej karze [do 2 lat pozbawienia wolności] podlega, kto publicznie propaguje lub pochwala podejmowanie przez małoletnich poniżej lat 15, zachowań seksualnych lub dostarcza im środków ułatwiających podejmowanie takich zachowań” – czytamy w projekcie nowelizacji kodeksu karnego. Fundacja Pro zamierza złożyć ją w Sejmie jako obywatelską inicjatywę ustawodawczą. Ludzie fundacji przeliczyli już pierwsze 11 tys. zebranych podpisów. Termin złożenia u marszałek Sejmu wymaganych 100 tys. podpisów mija z końcem czerwca. Autorzy nowelizacji chcą uniemożliwić przeprowadzanie w Polsce lekcji edukacji seksualnej prowadzonych według standardów zaprezentowanych w zeszłym roku podczas konferencji w siedzibie Polskiej Akademii Nauk. Według tych zasad opracowanych przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) tematem zajęć z dziećmi w wieku od 0 do 4 lat powinna być „radość i przyjemność dotykania własnego ciała” oraz „masturbacja w okresie wczesnego dzieciństwa”. Dzieci mające od 6 do 9 lat powinny się uczyć o „różnych metodach antykoncepcji” i „seksualnych prawach dzieci”. Z kolei zagadnieniem zalecanym na zajęciach z 12–15-latkami jest „tożsamość płciowa i orientacja seksualna, w tym »coming out«/homoseksualizm”. – Przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia i Ministerstwa Edukacji byli obecni na tej konferencji i w żaden sposób nie odcięli się od prezentowanych zaleceń – podkreśla Mariusz Dzierżawski z Fundacji Pro. – Minister Joanna Kluzik-Rostkowska zapowiedziała już, że edukacja seksualna będzie prowadzona w polskich szkołach, a pełnomocnik rządu ds. równego traktowania Agnieszka Kozłowska-Rajewicz w najlepszym razie wypowiada się dwuznacznie. Stąd wniosek, że rząd jest zainteresowany wprowadzeniem deprawacji w szkołach. Inicjatorzy akcji podkreślają, że nauka prowadzona według przytoczonych standardów skutkowała m.in. w Wielkiej Brytanii wzrostem liczby ciąż wśród nieletnich oraz aborcji. – Aborcja nie jest zjawiskiem wyizolowanym – komentuje Kaja Godek. – Wskutek programowej demoralizacji więcej nastolatek zachodzi w ciążę i wtedy podaje się im rozwiązanie w postaci aborcji. Mariusz Dzierżawski dodaje, że w Niemczech lekcje seksu są obowiązkowe. W kwietniu rodzice dziecka, które nie chciało uczestniczyć w takich zajęciach, trafili do więzienia. Podobne wypadki zdarzały się już wcześniej. Od 2006 r. ok. 40 rodziców trafiło do aresztu za odmowę posyłania dzieci na demoralizujące lekcje. Projekt nowelizacji był konsultowany z prawniczą organizacją Ordo Iuris, a akcja zbierania podpisów jest prowadzona we współpracy m.in. ze Stowarzyszeniem Pedagogów Natan oraz z wrocławską grupą Stop Seksualizacji Dzieci. To ostatnie stowarzyszenie zajmuje się organizowaniem prezentacji, podczas których pokazuje się rodzicom, jak w praktyce wygląda edukacja seksualna. Kaja Godek podkreśla, że ta informacja jest potrzebna. – W mediach mainstreamowych panuje trend, żeby przemilczać kolejne kroki podejmowane przez instytucje państwowe w celu wprowadzenia demoralizacji do szkół. My o tym mówimy i to zachęca ludzi do działania – tłumaczy Godek.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze