Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Media pomogły Korwin-Mikkemu

Dodano: 27/05/2014 - Numer 822 - 27.05.2014
fot.Krzysztof Sitkowski/ Gazeta Polska
fot.Krzysztof Sitkowski/ Gazeta Polska
Podobnie jak kiedyś lider Samoobrony, tak teraz Janusz Korwin-Mikke został wykreowany na polityka antysystemowego, co przekonało ludzi młodych – mówi „Codziennej” Jakub Świderski. Frekwencja na poziomie 23,3 proc. to chyba nie jest powód do dumy. Dlaczego Polacy zostali w domu? Odpowiedź nie jest prosta i oczywista. Przede wszystkim zabrakło kampanii wyborczej. Nie była zauważalna. Ponadto w kampanii w zasadzie nie padła odpowiedź na pytanie, po co się głosuje. Jedynie w kółko powtarzano przekaz, że te wybory są bardzo ważne. To sprawiło, że ludzie zignorowali wybory, bo mieli poczucie, że nic nie zależy od ich głosu. Na ile niepójście na wybory to świadomy wybór? Umiarkowani eurosceptycy rzeczywiście nie chcieli uwiarygodniać Unii Europejskiej. Zdają sobie sprawę, że właściwie od samych polskich europosłów niewiele zależy. Stąd świadoma decyzja o absencji wyborczej. Da się tę grupę eurosceptyków skojarzyć z jakąś partią? Odpowiedź jest trudna. Na pewno radykalni eurosceptycy poszli i zagłosowali na Nową Prawicę i Ruch Narodowy. Możliwe, że wyborcy nieobecni w głosowaniu skłaniają się w większości ku PiS owi. Nie można wykluczyć jednak, że i na lewicy są ludzie, którzy są przekonani, że głosowanie nie ma realnego wpływu na ich sytuację. Czy zaskoczyły Pana wyniki wyborów? Mam wewnętrzną satysfakcję, bo już w styczniu prognozowałem remis. Podobnie jak nie zaskoczył mnie słaby wynik partii Janusza Palikota. Konflikt Twojego Ruchu z SLD kierowanym przez Leszka Milera musiał skończyć się sromotną porażką „filozofa” z Biłgoraju. A wynik Janusza Korwin-Mikkego? Dwa miesiące temu jeszcze nikt na Nową Prawicę nie stawiał. Jednak po tym, jak media od „Gazety Polskiej” po „Wyborczą” zaczęły atakować Korwin-Mikkego, stało się oczywiste, że powtórzy się casus Andrzeja Leppera. Podobnie jak kiedyś lider Samoobrony, tak teraz Korwin-Mikke został wykreowany na polityka antysystemowego, co przekonało ludzi młodych. A Solidarna Polska i Polska Razem Jarosława Gowina? Obydwie partie nie miały nic do zaoferowania Polakom. Zbigniew Ziobro, niegdyś prawdziwy lider, były minister sprawiedliwości, kreujący się na męża stanu, oparł kampanię na byłym bokserze. To budziło jedynie pusty śmiech. Obie partie nie wypracowały, używając terminu ekonomicznego, przewagi konkurencyjnej. Czy to ich koniec? Możliwe, że będą chciały się połączyć. Zbigniew Ziobro po raz pierwszy w historii doznał sromotnej porażki. Pewnie teraz będzie jak nigdy skłonny do myślenia o połączniu z inną partią.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze