Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Polski nacjonalista w służbie separatystów

Dodano: 30/05/2014 - Numer 825 - 30.05.2014
fot.Tomasz Adamowicz / Gazeta Polska
fot.Tomasz Adamowicz / Gazeta Polska
DONIECK \ Wschód Ukrainy pogrążony jest w chaosie. Prorosyjscy separatyści porywają bezbronnych ludzi (w tym polskiego księdza, który szczęśliwie odzyskał wolność). Giną dziennikarze i cywile. W tym samym czasie zdarzają się Polacy, którzy legitymizują separatystów i przyklaskują polityce Kremla. W niedzielę, kiedy reporterzy „Codziennej” przebywali w Doniecku, nie byli tam jedynymi Polakami. Poza dziennikarzami przebywał tam także Bartosz Bekier, lider niszowej, radykalnej grupy nacjonalistycznej Falanga. Wziął on udział w prorosyjskim wiecu. – Nie reprezentuję polskiego, proatlantyckiego rządu. Reprezentuję wolnych Polaków. Ludzi, którzy są przeciwni bazom NATO na terytorium Polski – mówił do zgromadzonych pod sowieckimi i rosyjskimi flagami przeciwników jedności Ukrainy. Bartosz Bekier jest studentem politologii UKSW w Warszawie, członkiem redakcji Xportal.pl. W tym serwisie ofensywa antyterrorystyczna ukraińskiej armii przedstawiana jest jako „atak Kijowa”, a prorosyjscy terroryści jako „noworosyjskie siły samoobrony”. Ekspertem wypowiadającym się na łamach Xportal.pl jest m.in. Mateusz Piskorski, były poseł Samoobrony, który zasłynął wyprawą na Krym i legitymizowaniem tamtejszego, prowadzonego pod lufami rosyjskich karabinów referendum. Bekier w rozmowie z redakcją Onet.pl stwierdził, że jego zadaniem jest równoważyć „jednostronny przekaz polskich mediów” na temat sytuacji na Ukrainie. Przedstawia ją jako „grę wywiadów”. Stwierdza też, że wielomiesięczny protest na kijowskim majdanie nie był spontaniczny, ale organizowany i finansowany „przez ośrodki zewnętrzne, przez ośrodek brukselski, ośrodek waszyngtoński”. Bartosz Bekier w Doniecku znajduje się na zaproszenie władz nieuznawanej przez świat donieckiej republiki ludowej. Terroryści przyznali mu nawet ochroniarza z bronią, który dba o jego bezpieczeństwo. Można się spodziewać, że jego kolejne wypowiedzi będą przedstawiane w propagandzie jako stanowisko „polskiej opinii publicznej”.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze