Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Resortowa córka traci poparcie

Dodano: 09/06/2014 - Numer 833 - 09.06.2014
W październiku Brazylię czekają wybory prezydenckie. W zeszłym roku obecną prezydent Dilmę Rousseff popierało ok. 60 proc. wyborców. Dziś – poniżej 40 proc. Weteranka komunistycznej partyzantki traci poparcie z powodu piłkarskich mistrzostw świata. W Brazylii od miesięcy powtarzają się strajki nauczycieli. Protestują też pracownicy transportu publicznego, a także policjanci, co doprowadziło do chaosu i wybuchu przestępczości w mieście Salwador. Mundial, który w ojczyźnie futbolu powinien wywołać przekładający się na poparcie dla władzy entuzjazm ludności, może się okazać gwoździem do trumny prezydent Dilmy Rousseff. Reformy, które rozpoczął jej poprzednik i mentor Luiz Inácio Lula da Silva, okazują się nie przynosić spodziewanych rezultatów. Mimo inwestycji w infrastrukturę, uruchomienia planów pomocowych dla ubogiej ludności czy prób rozwinięcia sieci informatycznej 11 mln Brazylijczyków nadal żyje w nędzy. W samym Rio de Janeiro jest ok. 600 osiedli slumsów, w których panoszą się gangsterzy, choć od kilku lat władze wysyłają tam w celu zaprowadzenia porządku wojsko i policję. Rozwarstwienie dochodów mieszkańców Brazylii należy do najwyższych na świecie – do kieszeni 10 proc. mieszkańców trafia 45 proc. dochodu kraju, a do 20 proc. najbiedniejszych – tylko 2,4 proc. Inflacja, która w zeszłym roku sięgała 6 proc., bijąc rekord dziesięciolecia, słabnący wzrost gospodarczy i horrendalne ceny podstawowych produktów dały się Brazylijczykom we znaki. Na tyle mocno, że zeszłoroczny piłkarski Puchar Konfederacji stał się nie świętem piłkarskim, lecz okazją do protestu. Na ulice Rio de Janeiro i São Paulo wychodziły tłumy liczące ponad milion manifestantów, a prezydent przemawiająca przed meczem Japonia–Brazylia została wygwizdana. Jej poparcie, wynoszące przeszło 60 proc., zmalało niemal o 30 pkt. proc. Sondaż z początku tego miesiąca wskazuje, że zagłosowałoby na nią 34 proc. wyborców. Mimo to Rousseff pozostaje liderką sondaży. Najwięcej zwolenników ma na zamieszkanym w dużej mierze przez czarną ludność biednym północnym wschodzie. Mieszkańcom tego regionu odpowiadał weteran komunistycznych związków zawodowych Lula da Silva, więc odpowiada im także córka bułgarskiego komunisty Petara Rusewa, która w czasach dyktatury wojskowej walczyła w lewackiej partyzantce miejskiej zwanej Comando de Libertação Nacional (COLINA). Szmugiel broni, o którym prezydent sama opowiadała, i zbrojne napady na banki (temu zaprzecza; do prasy trafiła jej stara kartoteka policyjna, Roussef upiera się, że to fałszywka), nie są dla wyborców problemem, podobnie jak kradzież 2,5 mln dol. z domu kochanki gubernatora stanu São Paulo. Pobyt w więzieniu, gdzie była torturowana, to atut. Obecna prezydent po wyjściu na wolność pożegnała się z bronią, ale nie zerwała związków z komunistami. 11 dawnych towarzyszy walk było obecnych na jej zaprzysiężeniu. Rousseff odwiedziła Kubę 10 dni po śmierci prowadzącego strajk głodowy dysydenta Wilmana Villara Mendozy i nie wspomniała o nim ani słowem. Zapytana o łamanie praw człowieka przez reżim Castrów, odparła, że lepiej nie ruszać tego tematu, bo i Brazylia ma swoje na sumieniu. Krytykuje natomiast Stany Zjednoczone za utrzymywanie więzienia w Guantanamo i działania szpiegowskie NSA. Dobrze dogaduje się z Władimirem Putinem, z którym podpisała m.in. porozumienia dotyczące rozwoju energii atomowej. Hołduje też lewicowym pomysłom obyczajowym – doprowadziła do ustanowienia w Brazylii ślubów jednopłciowych, popiera aborcję, a w 2013 r., zaraz po wyjeździe papieża, wsparła dystrybucję środków poronnych przez publiczną służbę zdrowia. Czy jej pomysły nadal będą realizowane, okaże się w październiku. Wyłożenie miliardów dolarów na organizację nieprzynoszącej zysków imprezy sportowej, które doprowadziło wielu Brazylijczyków do furii, może źle się skończyć dla jej kariery politycznej.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze