Jaki prezydent, taka kampania

„Jeśli ktoś myślał, że prezydent to sztywny starszy pan odgrodzony ochroniarzami od ludzi, to był w wielkim błędzie. Bronisław Komorowski udowodnił, że nie jest mu obce »wyjście na miasto« z przyjaciółmi i wypicie alkoholu w modnych knajpach”. Tak zaczyna się laurkowy tekst, jaki Bronisławowi Komorowskiemu sprezentował „Fakt”. Czytelnikom zaserwowano przy tym specjalną „ex­clusive” fotorelację, w której każde zdjęcie podpisano tak słodko, jakby pisało je biuro prasowe prezydenta. Mogliśmy się dowiedzieć, że zebrani byli „rozluźnieni, swobodnie ubrani” i „nie wyróżniali się z tłumu”. Do tego „nikt nie odjechał limuzyną, wszyscy czekali na autobus”, a „Komorowski zadbał, aby nikt nie pojechał na gapę”. Takich ciekawostek w tekście mnóstwo, a przekaz jest prosty: Komorowski – swój chłop,
     

64%
pozostało do przeczytania: 36%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze