Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Kamikadze

Dodano: 16/06/2014 - Numer 839 - 16.06.2014
Stary człowiek zaczerpnął z plastikowej torby garść okruchów chleba i ruchem siewcy rozsypał przed sobą. Nim zdążył wykonać drugi zamach, już stado gołębi spadło na plac. Gołębia biesiada to pokaz egoistycznej, nienasyconej żarłoczności. Przepychały się nawzajem, waliły skrzydłami, silniejsze wydzierały słabszym jadło. Uwijały się jak w gorączce. Tylko jeden był dziwnie niezdarny, powolny. Dobiegał zbyt późno i tam, gdzie próbował coś wydziobać, nic nie było. Dreptał bezradnie i na oślep. Przewracał się, potrącany przez inne ptaki. One już wybierały ze szczelin bruku najmniejsze odrobiny. Oczyściły plac doszczętnie i odleciały gdzie indziej. Na pustym placu pozostał tylko ten jeden gołąb. Jeszcze miał nadzieję. To tu, to tam stukał dziobem w bruk. Wreszcie rozpostarł skrzydła i wzniósł
     

41%
pozostało do przeczytania: 59%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze