Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Rosja zakręca kurek Ukrainie, Puławy się niepokoją

Dodano: 17/06/2014 - Numer 840 - 17.06.2014
PALIWA \ Rosja odcięła wczoraj dostawy gazu na Ukrainę. Minął termin płatności za surowiec, a negocjatorom nie udało się osiągnąć porozumienia w sprawie ceny gazu i niezapłaconych rachunków. Jednocześnie strona rosyjska zapewnia o dostawach gazu do Europy. Brak porozumienia wywołuje dużą nerwowość w Zakładach Azotowych Puławy SA. Zakręcenie kurka Ukrainie nie wpłynie od razu na przepływ gazu do Europy, ale może zakłócić długoterminowe dostawy energii dla regionu, jeśli problem nie zostanie rozwiązany – donosi Abcnews.go.com. Nic dziwnego, że w Grupie Azoty Puławy – u naszego największego odbiorcy gazu (aż 10 proc. krajowego zużycia) – sytuacja budzi duże zaniepokojenie. O tym, w jaki sposób polskie zakłady mogą się bronić przed niedoborami gazu, powiedział portalowi WNP.pl Marian Rybak, prezes firmy. Jednym ze sposobów jest budowa stokażu – instalacji do składowania amoniaku. Ma on być oddany do użytku w połowie tego roku. Stokaż o pojemności 15 tys. ton będzie wzbogacony o system rozładunku i załadunku cystern kolejowych i samochodowych. – Pozwoli nam to płynnie gospodarować amoniakiem, jak również dostawami gazu, który jest naszym głównym surowcem – powiedział prezes Rybak. Być może byłoby mniej nerwowo w Puławach, gdyby inwestycja warta ponad 100 mln zł została zakończona w terminie, czyli w zeszłym roku. Na razie rzecznik rosyjskiego Gazpromu Siergiej Kuprijanow zapewnia, że dostawy do Europy będą się odbywały zgodnie z planem. Trzeba jednak liczyć się z tym, o czym przypomina rosyjska gazeta „Kommiersant”, że spór między Rosją a Ukrainą może się przenieść na tzw. gaz technologiczny, wykorzystywany w tłoczniach. Miało to już miejsce zimą 2009 r. Wówczas dostawy do Europy zostały wstrzymane na trzy tygodnie. Rosjanie zakręcili wtedy kurek pod pretekstem kradzieży gazu przez ukraiński Naftohaz. Piotr Maciążek, ekspert energetyczny portalu Defense 24.pl, uważa, że obecnie zakręcenie kurka gazowego dla Ukrainy jest dla Gazpromu łatwiejsze. Europa zużywa o dwie trzecie mniej gazu niż zimą, więc łatwiej jest tłoczyć surowiec w zakontraktowanej ilości. Niemniej nie zmienia to sytuacji, że jesteśmy na skraju wojny gazowej – uważa Maciążek. Gazprom złożył pozew przeciwko Ukrainie do sądu arbitrażowego w Sztokholmie. Rosjanie domagają się zapłaty 4,5 mld dol. za dostawy. Również ukraiński Naftohaz złożył pozew do trybunału w Sztohkolmie przeciwko Gazpromowi. Domaga się ustalenia sprawiedliwej rynkowej ceny gazu przez Rosjan. Jednocześnie Naftohaz żąda, aby Gazprom oddał to, co Ukraińcy nadpłacili za gaz, czyli 6 mld dol. Zdaniem Piotra Maciążka na rozstrzygnięcie rosyjsko ukraińskiego sporu przed sądem w Sztokholmie możemy czekać długie miesiące.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze