Twórcze rozwinięcia tuskizmu w codziennej praktyce społecznej

UPRZEJMIE DONOSZĘ Z LONDYNU

Numer 79 - 12.12.2011Polska

Moje pisanie jest, a przynajmniej stara się być, wesołe. Niektórzy z Państwa mogliby w tym miejscu podać w wątpliwość, czy wesołość jest właściwą reakcją na dość ponury krajobraz za oknem, i tym z Państwa odpowiem: tak, śmiech, żart, ironia to jedne z najbardziej niebezpiecznych oręży znanych ludzkości.

Najlepiej tę tezę ilustruje pochodząca z czasów napoleońskich anegdota. Otóż Napoleon zwykł konsultować swoje decyzje podatkowe z ludem. Cesarski majestat nie pozwalał na zbyt bezpośrednie kontakty, ale zawsze można było posłać w lud płatnych informatorów, żeby wysłuchali, co ma on do powiedzenia.

„Cóż mówi lud?” – miał pytać cesarz Francuzów po kolejnej podwyżce podatków. „Sire” – odpowiadał przerażony informator – „lud złorzeczy Waszej Cesarskiej mości i klnie!”. „Podnosić, podnosić!” – miał odpowiadać Napoleon. „Sire, lud burzy się, spiskuje!”. „Podnosić!”. „Sire, lud śmieje się i opowiada dowcipy!”. „Natychmiast obniżyć!”.

W tej anegdocie tkwi mądrość wieków i jeśli chcemy, żeby jakiś reżim upadł – śmiejmy się z niego, śmiejmy się z absurdów, które ten reżim produkuje, bo tylko na to zasługują, a my – po wyjątkowo „udanych” decyzjach wyborczych, tylko w taki sposób możemy stawić czoła wyzwaniom.

Tercet falsetów

W Polsce te wyzwania są tak skonstruowane, że w pojedynkę stawić im czoła jest trudno, we dwójkę jakoś tak brzmi staroświecko, więc u nas największe przeboje wykonuje się w tercetach. Mieliśmy kiedyś Tercet Egzotyczny, który sam w sobie był kpiną z PRL-u przez kontrast, nawet jeśli jego twórcy nie mieli takiego zamiaru. Potem mieliśmy Trzech Tenorów, którzy dokonali rzeczy niezwykłej, a mianowicie wmówili milionom Polaków, że zwalczą polskie patologie, wynosząc do władzy ich twórców i sprawców (w tym miejscu wypada wspomnieć, że trzeci tenor – śp. marszałek Płażyński działał w dobrej wierze i nie wiedział, że firmuje wieki blef Czempińskiego, a kiedy się dowiedział, to się wycofał).

A teraz mamy tercet falsetów w składzie: Rostowski, Sikorski i Tusk, który w śpiewającym stylu zafundował nam szlachetny współudział w spłacaniu długów zaciągniętych przez lata przez najbogatsze i najlepiej zabezpieczone socjalnie społeczeństwa tego globu.

Zacisnąć pasa

Polscy emeryci zacisną pasa w zbożnym celu zapewnienia kolejnych udanych urlopów niemieckim i francuskim emerytom. I słusznie, w końcu pozbawienie francuskiego czy niemieckiego emeryta dorocznego wygrzewania się w słońcu na plażach Côte d’Azur byłoby wstrząsem. Nasz emeryt i tak nie jeździł, więc jak nie pojedzie, to być może nawet tego nie zauważy. Z szyneczki można się przerzucić na parówki, w końcu wszystko jest dla ludzi, a diety są zdrowe.

Podobnie jak ruch na świeżym powietrzu. Ale nie każdy ruch na świeżym powietrzu służy zdrowiu, a przynajmniej nie w Polsce



zawartość zablokowana

Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się