Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Ulica domaga się dymisji rządu

Dodano: 25/06/2014 - Numer 846 - 25.06.2014
fot.Tomasz Hamrat/ Gazeta Polska
fot.Tomasz Hamrat/ Gazeta Polska
Kilkaset osób protestowało wczoraj w Warszawie, żądając dymisji gabinetu Donalda Tuska. Zebrani domagali się też postawienia przed Trybunałem Stanu bohaterów afery taśmowej oraz powołania sejmowej komisji śledczej, która wyjaśniłaby całą sprawę. „Tusk, dupa i kamieni kupa” – niosło się wczoraj po Alejach Ujazdowskich. Organizatorami protestu były stowarzyszenia: Studenci dla Rzeczypospolitej, KoLiber i Młodzi dla Polski. Większość zgromadzonych stanowili ludzie młodzi. – Żądamy dymisji Donalda Tuska. Po tym jak politycy ujawnili swoją prawdziwą twarz, miarka się przebrała – mówi „Codziennej” Krzysiek, szesnastolatek z Warszawy, który na demonstrację wybrał się z kolegami z klasy. – Mam dosyć. Nie mogę już biernie przyglądać się kolejnym wybuchającym cyklicznie aferom. Pora działać i wyjść z domu, bo inaczej władza nie zacznie się z nami liczyć – podkreśla z kolei 20-letnia Alicja. Większość osób, z którymi rozmawialiśmy, wstydzi się za rządzących Polską polityków i jest oburzona ich hipokryzją. – Ostatnie dni to festiwal kompromitacji tego rządu. Dziś widać, że nic nie osiągniemy, siedząc za biurkami. Pora wyjść na ulicę – podkreślał Sebastian Kaleta ze stowarzyszenia Młodzi dla Polski. Głos zabrał również Adam Borowski, działacz opozycji niepodległościowej w PRL-u, honorowy konsul Czeczeńskiej Republiki Ikczerii, który podkreślił, że w Polsce potrzebna jest rewolucja podobna do tej na Ukrainie. – Trzeba odsunąć tę bandę od władzy. Tu w Warszawie potrzebny jest majdan. Jeżeli nie stanie tu kilkanaście tysięcy ludzi, to nigdy w tym kraju nic się nie zmieni – podkreślał Borowski, którego przemówienie przerywane było oklaskami i okrzykami. „Platforma, śmiecie, Polaków oszukujecie!”, „Dymisja! Dymisja” – krzyczało kilkaset osób. Tłum miał również ze sobą liczne transparenty. „Konstytucja to akt prawny, a nie szmata”, „Platforma Obywatelska – nowotwór. Tusk – dymisja na zawsze”. Wśród demonstrantów był Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie”. – W Polsce nie ma wolności słowa i to jest istota problemu – powiedział zebranym Sakiewicz. Redaktor naczelny „GP” przypomniał atak służb na redakcję „Gazety Polskiej”, która przeżywała nalot w 1993 r., gdy agenci szukali listy agentów stworzonej przez Antoniego Macierewicza. Odniósł się też do pogłosek o wykreowaniu afery taśmowej przez Rosjan. – Dlaczego Tuska miałyby załatwić rosyjskie służby? Nikt inny nie stworzyłby przecież rządu tak korzystnego dla Rosji – ironizował. Nad wszystkim czuwali liczni funkcjonariusze policji. W tłumie nie brakowało policjantów w cywilnych ubraniach, udających demonstrantów. Nadgorliwi funkcjonariusze próbowali dokonać zatrzymania jednej z osób, ale wobec sprzeciwu innych zebranych ostatecznie dali spokój.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze