Godson i Tusk prostytutka

Poseł Godson ujmująco oświadczył, że głosował za wotum zaufania dla Tuska, bo ten kojarzy się mu z cudzołożnicą. W związku z czym, jako chrześcijanin, uznał, że nie może pierwszy rzucić kamieniem, tylko pomóc, jak uczynił to Jezus. Co ciekawe, żadna Środa czy inna Szczuka nie oburzyły się na to religijne poparcie dla premiera. Tak samo jak nie oburzają się, gdy premiera w nachalny sposób bronią księża tacy jak Boniecki czy Sowa. Gdy chodzi o poparcie dla PO, sojusz ołtarza z tronem nie jest już jak widać kłopotem. Wracając do Godsona. Sam nie odważyłbym się porównać premiera do prostytutki. Przyznaję jednak, że uwaga może być trafna (patrząc na Smoleńsk czy relacje z Niemcami). Zwróciłbym jednak Godsonowi uwagę, że Jezus odpuścił winy cudzołożnicy i rzekł do niej – „nie grzesz więcej”.
     

88%
pozostało do przeczytania: 12%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze