To nie ci kelnerzy...

TAŚMY \ HIPOTEZY WYJAŚNIAJĄCE

Wśród różnorakich hipotez dotyczących kelnerskiej afery podsłuchowej pojawiają się i takie, że pozostaje ona skutkiem walki Rosji i Niemiec o wpływy w Polsce oraz na tym tle – efektem podjazdowej wojny prezydenta Bronisława Komorowskiego z premierem Donaldem Tuskiem. Taki pogląd to nic innego jak próba narzucenia opinii publicznej hipotezy błędnej i naiwnej w swojej prostocie przez wyżej wymienionych głównych zainteresowanych. Afera podsłuchowa idealnie przecież wpisuje się we wspólny rosyjsko-niemiecki scenariusz pilnowania, by państwo polskie stanowiło – używając słów Martina Esslina, odnoszących się do „Końcówki” Samuela Becketta – „słabnący mechanizm, który w końcu całkowicie się zatrzymuje”. A zaszczyt pilnowania, tu na miejscu, tego procesu spadł na dwa tutejsze, choć jednocześnie
     

28%
pozostało do przeczytania: 72%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze