Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Na Wyspach Polacy są dyskryminowani

Dodano: 08/07/2014 - Numer 857 - 08.07.2014
W Wielkiej Brytanii przestaje być dla Polaków bezpiecznie. Wbrew powszechnym opiniom o tolerancyjnej Wielkiej Brytanii na Wyspach coraz częściej dochodzi do brutalnych aktów przemocy wobec Polaków. Mieszka Pan w Crawley (45 km na południe od Londynu), współprowadzi portal radiowy o nazwie Nowypolskishow.co.uk, w którym przedstawiane są problemy polskiej emigracji. Czy Polacy w Wielkiej Brytanii czują się bezpiecznie? Coraz częściej na antenie naszego radia rodacy skarżą się na wypadki dyskryminacji na tle narodowościowym. Walia, Anglia i Irlandia Północna – tam coraz częściej dochodzi do szykan, pobić, a nawet morderstw Polaków. To już nie są pojedyncze przypadki. Najciężej jest w Belfaście. Nasz portal stara się wspierać poszkodowanych Polaków, np. Małgorzatę Wójcik, matkę dwójki dzieci, która pracowała w Belfaście przy taśmie w firmie mięsnej. Mimo że dobrze wykonywała swoje obowiązki, jej zwierzchnicy posądzili ją o kradzież. Kilka miesięcy temu dwóch Polaków zostało tam brutalnie pobitych tylko dlatego, że mówili po polsku. Jednemu z nich wybito zęby. Sprawców tych zajść dotychczas nie udało się ustalić. Belfast to szczególnie niebezpieczne miejsce, w którym od lat toczy się walka między Irlandczykami a Anglikami, a jak wygląda sytuacja w pozostałej części Wielkiej Brytanii? Jest podobnie, szczególnie na północy kraju. Mieszkam tu od 10 lat i z pewnością mogę stwierdzić, że w Wielkiej Brytanii jest o wiele więcej ksenofobii niż w Polsce. Miesiąc temu rozmawiałem z mieszkającą w Luton Martą Karpisz, która padła ofiarą dyskryminacji w swojej firmie. Pracownicy znajdujący się wyżej w hierarchii zwracali się do niej m.in. „you fucking Pole” (pierd… Polko), z dnia na dzień została zwolniona z pracy i oskarżona o coś, czego nie zrobiła. Któregoś dnia przed swoim domem, na oczach swojego dziecka, została brutalnie pobita przez mieszkańców. Policja nic nie zrobiła w jej sprawie, mimo że wiedziała, kto to zrobił. Co jest przyczyną takiego traktowania naszych rodaków? Na ulicach wyczuwa się taki podskórny przekaz ze strony niektórych Brytyjczyków: „Polaków jest tu coraz więcej, zaraz zaczną nam dyktować, jak mamy żyć”. Emigracja Polaków na Wyspy rośnie w zastraszającym tempie. Nie przyjeżdżają już tylko 20-, 30-latkowie, coraz częściej są to osoby starsze, które nie znają języka angielskiego. Co roku w Wielkiej Brytanii rodzi się 50 tys. Polaków. Sprawa imigrantów znalazła się w programie każdej partii liczącej się w ostatnich wyborach do europarlamentu, jednak walka z nimi jest szczególnie widoczna w programie Brytyjskiej Partii Niepodległości. Nigel Farage, lider tej organizacji, często mówi o tym, że otwarcie granic dla Polaków było błędem. Jego partia wygrała ostatnie wybory do europarlamentu. Coraz częściej zastanawiam się, czy np. w Londynie używać języka polskiego. Po tym, gdy brutalnie pobito tam polskiego motocyklistę, tylko dlatego, że miał na kasku polską flagę, wydaje się to zbyt niebezpieczne.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze