Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Rozmowy PO trącą PRL em

Dodano: 12/07/2014 - Numer 861 - 12.07.2014
fot.Tomasz Hamrat / Gazeta Polska
fot.Tomasz Hamrat / Gazeta Polska
WYWIAD \ Teraz wyszło na to, że mamy dwie twarze polityków. Jedną przy suto zastawionym stoliku i drugą oficjalną. To trąci PRL em – mówi JAN RULEWSKI, senator Platformy Obywatelskiej, w rozmowie z JACKIEM LIZINIEWICZEM. Od kilku tygodni trwa kryzys rządu związany z aferą taśmową. Jak Pan oceni to, co obecnie dzieje się na scenie politycznej? Nie lubię określenia „afera taśmowa”. To zbyt propagandowe. Uważam, że stało się coś gorszego – to jest pęknięcie w państwie. Zostały złamane dotychczas przestrzegane standardy w polskiej polityce, mianowicie jedność wypowiedzi z jednością poglądów. Dotychczas wyborcy byli przekonani, że to, co płynęło z gazety i mównicy, politycy powtarzają w kawiarniach. Teraz wyszło na to, że mamy dwie twarze polityków. Jedną przy suto zastawionym stoliku i drugą – oficjalną. To trąci PRL em, kiedy mówiono ciągle, że komunizm jest największą nadzieją ludzkości i szansą na pokój. Natomiast aparat doskonale wiedział, że to kłamstwo. Czy jest to groźne dla rządu i PO? Platforma na pewno poniesie straty. W wyborach nie liczy się program, ale poziom zaufania, a ten na pewno ucierpi. To pęknięcie budzi niesmak nawet w Platformie, a tym bardziej wśród naszych wyborców. Czy istnieje wyjście z tej sytuacji? Może przyspieszone wybory? Dla Platformy nie ma alternatywy. Wybory mogłyby niczego nie rozstrzygnąć. Należy sobie zadać pytanie, czy powstanie po nich coś nowego. Raczej nic się nie stanie. Do Sejmu może się dostać Korwin-Mikke, co zapewne wniosłoby do parlamentu akcent humorystyczny. Ale to już było. Można przypomnieć, jak będąc posłem, apelował do wyprowadzenia czołgów przeciwko związkowcom, po czym następnego dnia zagłosował za postulatem związków o obaleniu rządu Hanny Suchockiej. Dziś po wyborach nic się nie zmieni, a może dojść do wariantu bułgarskiego, gdzie rząd oskarżony o korupcję wygrał wybory i jest nękany przez ciągłe protesty. Nie sądzę, aby Donald Tusk oddał za darmo to, co udało się mu uzyskać w ostatnim czasie. To może uda się przeprowadzić długo oczekiwaną senacką ustawę o naprawieniu krzywd ofiarom PRL u? Prace nad tą ustawą w Senacie ruszyły w komisji pod przewodnictwem senatora Leszka Piechoty. Większość osób skłania się ku projektowi senackiemu głównie dlatego, że umożliwia on przeprowadzenie tej ustawy jeszcze w tej kadencji. Mam nadzieję, że stanie się to jak najszybciej, bo poszkodowani przez reżim komunistyczny czekają już kilkadziesiąt lat.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze