Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Kreml kontra burmistrz Limanowej

Dodano: 15/07/2014 - Numer 863 - 15.07.2014
Z Limanowej zniknął pomnik Armii Czerwonej. O jego usunięcie zabiegał burmistrz miasta. Decyzja ta nie wzbudziła jednak zadowolenia na Kremlu. Rosyjskie MSZ wydało notę, w której stwierdza, że akcja jest rozpętywaniem „wojny pomnikowej” tuż przed 70. rocznicą zwycięstwa Związku Sowieckiego w II wojnie światowej. Władysław Bieda, burmistrz 15-tysięcznej Limanowej (Małopolska), nie spodziewał się, że decyzją o rozebraniu walącego się obelisku sławiącego Armię Czerwoną (o czym pisała „Codzienna”) rozpęta prawdziwą polsko-rosyjską „wojnę pomnikową”. Kiedy wiadomość o demontażu pomnika dotarła do Moskwy, Kreml zagrzmiał. Tamtejsze ministerstwo spraw zagranicznych w specjalnej nocie napisało, że w Polsce „coraz częściej dochodzi do aktów wandalizmu wobec pomników czerwonoarmistów, a także do prób nieuzgodnionego ich przenoszenia”. Rosyjskie pomruki oburzyły zaangażowanych w dekomunizację członków Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych (POKiN). „Rozbiórka sowieckiego monumentu nastąpiła w sposób całkowicie zgodny z prawem, po zasięgnięciu opinii Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, która poinformowała o tym zamiarze Rosjan, a ci nie udzielili żadnej odpowiedzi” – piszą sekretarz POKiN Edward Wilhelm Jankowski i przewodniczący porozumienia Jan Piotr Jarosz. Ich zdaniem milczenie Rosjan zostało słusznie zinterpretowane jako brak ich zainteresowania tą sprawą, a wybuch złości to swoista prowokacja. Działacze poprosili Radosława Sikorskiego, szefa polskiego MSZ-etu, o stosowną interwencję dyplomatyczną wobec MSZ-etu Federacji Rosyjskiej. „Czytając oświadczenie rosyjskiego MSZ, odnieśliśmy wrażenie, że to nadal mentalnie zakorzenieni w poprzedniej epoce nasi wschodni sąsiedzi chcą rozpętać taką wojnę, cynicznie i całkowicie nietrafnie wykorzystując limanowski przykład. Mamy nadzieję, że Pan Minister da właściwą odpowiedź swojemu rosyjskiemu odpowiednikowi, a haniebne pozostałości po sowieckim zniewoleniu będą systematycznie znikać z polskiej ziemi” – czytamy w piśmie skierowanym do polskiego resortu spraw zagranicznych. Porozumienie organizacji kombatanckich chwali burmistrza Limanowej Władysława Biedę. Pisze, że to odważnie realizujący polską rację stanu samorządowiec, któremu „należą się słowa uznania od wszystkich polskich środowisk patriotycznych”, ponieważ został niesłusznie oskarżony o działania niezgodne z prawem i wywoływanie „wojny pomnikowej”. „Codzienna” postanowiła z kolei zapytać, jak minister Sikorski, który jeszcze nie tak dawno swój okazały dwór w Chobielinie oznaczał jako „strefę zdekomunizowaną”, odnosi się do rosyjskich rewelacji. Niestety do momentu wysłania tego wydania gazety do druku resort właściciela „strefy zdekomunizowanej” nie odpowiedział.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze