Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Monumentalny mural o bohaterach

Dodano: 17/07/2014 - Numer 865 - 17.07.2014
fot.Tomasz Hamrat / Gazeta Polska
fot.Tomasz Hamrat / Gazeta Polska
Na warszawskim Ursynowie powstaje 200-metrowy mural ukazujący Witolda Pileckiego oraz innych Żołnierzy Wyklętych. Malarze: Emil Goś, Michał Węgrzyn i Rafał Roskowiński, wywodzący się z prestiżowej Gdańskiej Szkoły Muralu, będą pracowali nad nim do niedzieli. – Musimy definitywnie określić, kto jest naszym bohaterem, a kto zdrajcą, w przeciwnym razie nie będzie żadnego „my” – mówią pomysłodawcy projektu ze Stowarzyszenia Wizna 1939. Na bloku przy ul. Pileckiego 111 powstaje obraz ukazujący Żołnierzy Wyklętych. – Najbardziej cieszy nas, kiedy przychodzą ludzie i odnajdują w naszej pracy jakieś swoje historie. To, co malujemy, interpretują w sposób, którego wcześniej nie przewidzieliśmy. Dlatego lubimy kompozycje alegoryczne, baśniowe, otwarte na interpretacje – mówi jeden z artystów Rafał Roskowiński, który zaznacza, że nie jest artystą historycznym ani też prawicowym. „Jestem Kozakiem” – przedstawia się Roskowiński, który mówi o swoim zamiłowaniu do bohaterskich historii Kozaczyzny. Jest autorem wielu popularnych murali, m.in. serii malowideł dotyczących historii Solidarności umieszczonych na ścianach Stoczni Gdańskiej, monumentalnego 300-metrowego muralu w Kiszyniowie pt. „Świat bez sierpa i młota”, czy muralu pomnika w Wiźnie, namalowanego ku czci i pamięci żołnierzy kapitana Władysława Raginisa. Namalowane przez artystów z Gdańskiej Szkoły Muralu obrazy, jako jedyne z Polski, znalazły się wśród prestiżowych kolekcji wielkoformatowego malarstwa ściennego w Londynie, Nowym Jorku i Lizbonie. – Znajomi artyści pytali mnie: „Dlaczego chce ci się wsadzać kij w mrowisko?”. Jakie mrowisko? Historia Pileckiego to nie jest jakaś dyskusyjna, polityczna sprawa. Jeżeli jasno nie przedstawimy historii Żołnierzy Wyklętych, czy jak się ich także nazywa: Niezłomnych, i pewnych faktów z nimi związanych, to wciąż będą budziły się demony przeszłości, wciąż niektórzy będą nazywali ich bandytami – relacjonuje Rafał „Kozak” Roskowiński. Podobnego zdania jest koordynator projektu, wiceprezes Stowarzyszenia Wizna 1939 Bogusław Szostkiewicz. – Po czasie utrzymywany przez lata fałsz opada i zostaje tylko to, co jest prawdziwą wartością. Witold Pilecki reprezentuje czyste, podstawowe wartości, jak prawda i dobro. One same się bronią. Wydaje się, że nawet władze dzielnicy zdają sobie z tego sprawę i nie robiły nam żadnych problemów przy udostępnianiu powierzchni pod obraz – mówi „Codziennej” Szostkiewicz, który określa murale mianem współczesnych, dostosowanych do wymagań kultury obrazkowej pomników. – Murale szczególnie silnie oddziałują na młodych, ożywiają też monotonię wielkich blokowisk. Mam nadzieję, że ludzie będą odwiedzali Ursynów specjalnie po to, by dokładnie przyjrzeć się dziełu – dodaje.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze