Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Wyleczysz się za granicą, ale za swoje

Dodano: 17/07/2014 - Numer 865 - 17.07.2014
fot.Zbyszek Kaczmarek / Gazeta Polska
fot.Zbyszek Kaczmarek / Gazeta Polska
Leczenie za granicą na koszt NFZ-etu będzie tylko dla wybranych. Kwota przeznaczona na ten cel wystarczy jedynie dla ok. 140 tys. Polaków. O tym, kto dostanie pieniądze, zdecyduje Narodowy Fundusz Zdrowia. Dyrektywa Unii Europejskiej w sprawie tzw. transgranicznej opieki medycznej zobowiązała państwa członkowskie do przygotowania przepisów umożliwiających swobodny dostęp mieszkańców wspólnoty do usług medycznych świadczonych w ramach systemu społecznej opieki zdrowotnej w państwach UE. Oznaczało to, że np. Polak (płacący składkę zdrowotną) będzie mógł wybrać się do lekarza w Niemczech, a za wizytę zapłaci NFZ. Tak miało być już niemal od roku. Jednak minister zdrowia Bartosz Arłukowicz nie przygotował odpowiednich rozwiązań prawnych. W sukurs Polakom przyszła nawet Komisja Europejska. Zagroziła rządowi, że jeżeli nie wprowadzi odpowiednich przepisów, to sprawę skieruje do Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu. Arłukowicz ogłosił, że nie ma co się martwić, bo projekt ustawy, która ma wprowadzić dyrektywę w życie, już niebawem wyjdzie z podkomisji sejmowej. Zapomniał jednak dodać, że nawet jeżeli nowe przepisy zaczną obowiązywać (co może nastąpić dopiero jesienią), to i tak niewiele osób na nich skorzysta. Powód? Resort zdrowia co roku określi limit środków przeznaczonych na refundację leczenia za granicą w ramach dyrektywy transgranicznej. Jeżeli zostanie on przekroczony, to pacjent będzie mógł liczyć na zwrot pieniędzy dopiero w przyszłym roku. Jednak odsetki za zwłokę nie zostaną naliczone (przepis ten negatywnie oceniło nawet Rządowe Centrum Legislacji). Wiceminister zdrowia Sławomir Neumann oznajmił podczas obrad sejmowej podkomisji pracującej nad projektem, że koszty wprowadzenia dyrektywy oszacowano na 367 mln zł. Oznacza to, że pieniędzy wystarczy dla 140 tys. osób. To nie koniec ograniczeń. Resort zdrowia nie zamierza płacić np. za szczepienia. Na część usług medycznych chorzy będą musieli uzyskać zgodę NFZ-etu. Chodzi m.in. o badanie czy leczenie wymagające ponad 24-godzinnego pobytu w szpitalu. – Resort zdrowia nie tylko limituje dostęp do lekarzy w Polsce. Chce to robić również za granicą – mówi Ewa Borek z Fundacji My Pacjenci. Podkreśla, że Ministerstwo Zdrowia, przygotowując ustawę, nie wzięło pod uwagę oczekiwań Polaków. Tymczasem z badań przeprowadzonych przez fundację wynika, że sprzeciwiają się oni ograniczeniom w dostępie do usług medycznych za granicą, nie godzą się na to, aby możliwość skorzystania z porady lekarza czy leczenia zależała od woli urzędnika.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze