Bajki Jaruzelskiego

Ostatnio ujawnione dokumenty na temat stanu wojennego jednoznacznie wskazują już, że ZSRS nie miało zamiaru interweniować w Polsce. Argumentację Wojciecha Jaruzelskiego, który poprzez zagrożenie sowieckie usiłuje wybielać siebie samego, należy włożyć między bajki. Niestety obawiam się, że żadne tego typu merytoryczne argumenty nie zmienią jakości polskiej debaty o stanie wojennym. Właściwie debata to za duże słowo. Nie można mówić o dyskusji, gdy jedna strona przedstawia kolejne dowody i dokumenty historyczne, druga zaś w odpowiedzi snuje wizje oparte na swoim chciejstwie i widzimisię. Zresztą w obronie generała ma konkretny interes. Przedstawienie Jaruzelskiego w prawdziwym świetle pokazałoby, że jest to człowiek absolutnie pozbawiony zdolności do suwerennego myślenia. Zmieniłoby to
79%
pozostało do przeczytania: 21%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl