Taśmy Klicha to początek końca

PEŁNYM GŁOSEM

Ujawnione przez tygodnik „Gazeta Polska” taśmy Edmunda Klicha są najlepszym dowodem na to, że rząd Polski od początku wiedział o winie rosyjskiej za smoleńską katastrofę. Jednocześnie nasi urzędnicy państwowi bez zmrużenia oka pozwolili winnym przejąć śledztwo. Swoją drogą to niezwykle ciekawe, że główny polski ekspert od badania katastrofy nagrywa swojego ministra obrony. Na taśmach słychać, że największą troską wszystkich rozmówców jest to, by Rosjanom nie spadł włos z głowy. Państwo wasalne Po co więc w ogóle te taśmy powstały? Edmund Klich musiał mieć dowód dla kogoś ważnego – dowód, że zachowywał się tak, jak trzeba. Tylko dla kogo? Nagranie wcale go w dobrym świetle wobec Polaków nie stawia. Jedynymi, którzy mogli pozytywnie ocenić pułkownika Klicha, byli Rosjanie. Czy to oni
22%
pozostało do przeczytania: 78%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl