Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Granice UE zamknięte przed przyjacielem Kozieja

Dodano: 29/07/2014 - Numer 875 - 29.07.2014
fot.Tomasz Hamrat / Gazeta Polska
fot.Tomasz Hamrat / Gazeta Polska
Na unijnej liście osób i podmiotów objętych sankcjami w związku z konfliktem na Ukrainie znajduje się m.in. szef Rady Bezpieczeństwa Rosji Nikołaj Patruszew. Przynajmniej od lipca 2011 r. Patruszew regularnie spotyka się z prezydentem Bronisławem Komorowskim, a w styczniu 2014 r. szef BBN-u Stanisław Koziej zaprosił go na obrady „okrągłego stołu” poświęconego przejrzystości ćwiczeń wojskowych między Polską a Rosją. Jak poinformowała międzynarodowa agencja Bloomberg, zakaz wizowy i zamrożenie aktywów obejmujące Patruszewa zostaną przez UE utrzymane, a do listy współpracowników Władimira Putina objętych sankcjami dołączyć ma kolejnych 15 osób oraz 18 firm i organizacji. Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej od lat należy do ścisłej grupy doradców Putina. W marcu br. portal www.defence24.pl pisał o Patruszewie jako członku tria, które ma decydujący głos w doradzaniu rosyjskiemu prezydentowi. „Gazeta Polska” i portal Niezależna.pl wielokrotnie opisywały spotkania na najwyższym szczeblu między Stanisławem Koziejem, szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego podległym Bronisławowi Komorowskiemu, a szefem RBN-u Rosji Nikołajem Patruszewem. Ten ostatni był nawet specjalnym gościem obchodów 20-lecia BBN-u. Szef BBN-u zareagował niezwykle nerwowo w odpowiedzi na wpis dotyczący relacji Kozieja z Patruszewem, który na Twitterze zamieścił dziennikarz „Codziennej”: „Panika w GPC: wysokie notowania prezydenta! Uruchamia się więc celową, czarną propagandę, także przeciw jego ludziom. Znana skądś doktryna!” – napisał Stanisław Koziej. Jak przypomnieli mu internauci, mówiąc o „wysokich notowaniach” Koziej minął się z prawdą. Według sondażu TNS Polska z 22 lipca poparcie dla Komorowskiego stale spada. W porównaniu z badaniem z czerwca grupa dobrze oceniających prezydenta zmniejszyła się o 4 pkt. proc., a o 3 pkt. proc. wzrosła liczba ankietowanych oceniających jego pracę negatywnie.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze